Mocek
  • Home
  • Sport
  • Trener Mocek po meczu z Pelikanem: Przeciwnik nas nie zaskoczył

Trener Mocek po meczu z Pelikanem: Przeciwnik nas nie zaskoczył

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Na inaugurację wiosny Warta Śrem pokonała na własnym boisku Pelikana Grabów. Co po tym meczu miał do powiedzenia trener Michał Mocek?


Berdychowski Kwiecien2 2024

Gratulacje. Wiosnę rozpoczynacie od zwycięstwa, ale zgodzi się trener, że wynik był lepszy od samej gry?
– Cieszmy się, że na inaugurację odnieśliśmy zwycięstwo „na swoim boisku” i nie zawiedliśmy kibiców, którzy mimo zimna licznie przybyli na stadion, za co w imieniu swoim i drużyny dziękuję. Styl może nie był najlepszy, ale kiedy od listopada ani razu zawodnicy nie mieli kontaktu z trawą naturalną to naprawdę ciężko jest z marszu wyjść i zagrać „Bóg wie jaki futbol”. Ilość punktów za piękną grę byłaby taka sama, a dla nas najważniejsze było, aby dopisać trzy „oczka”.

Pelikan zaskoczył i zagrał odważnie. spodziewaliście się że będzie grał otwarta piłkę? Goście mieli świetną okazję na 2-1, a po przerwie Was zdominowali i widać było że chcą wyrównać.
Absolutnie przeciwnik nas nie zaskoczył. Mam bardzo dobry kontakt z trenerem Wiąckiem i w tygodniu kiedy rozmawialiśmy powiedział, że przyjeżdża po Śremu po trzy punkty. Wspomniał, że grają ofensywnie bez żadnych obaw, czy kalkulacji i tak też zrobili. Postawili poprzeczkę bardzo wysoko i mam nadzieję, że będą odbierać punkty innym drużynom z czołówki. My natomiast musimy być przygotowania na to, że każdy zespół, który przyjeżdża do lidera zawsze jest podwójnie zmotywowany, chce sprawić niespodziankę i urwać faworytowi punkty.

O wygranej zdecydowały stałe fragmenty i celne główki Bartosza Kabaja. Na Rawie może to hyc za mało. Co trzeba poprawić?
– Zgadza się. Stałe fragmenty gry często decydują o losach spotkania, a m w tym elemencie byliśmy dziś skuteczniejsi i się z tego cieszymy. Bartosz Kabaj zagrał bardzo dobry mecz i śmiało mogę powiedzieć, że to MVP tego spotkania. Mankamentów do poprawy jest bardzo dużo, ale w każdym meczu, czy to z Rawią, czy innym zespołem będziemy grać o pełną pulę, bo wiemy o co gramy i jaki jest nasz cel.

Widoczny był dziś brak Luisa Henriqueza, którego zastąpił Eryk Kaczmarek i był to średni debiut, bo miał udział przy straconej bramce a także nie nadążał za napastnikiem rywali. Luisa zobaczymy w kolejnym meczu?
– Zarówno w treningach, jak i sparingach Eryk prezentował się naprawdę solidnie. Dziś otrzymał szansę i jak każdy z zawodników popełnił kilka błędów, ale też miał kilka kluczowych interwencji. Jest to młody chłopak, którego być może pokonał stres w debiucie. Jeśli chodzi o skład w jakim wyjdziemy w najbliższą niedzielę przeciwko Rawii zależy w dużej mierze od przepracowanego mikrocyklu.

Macie mocną kadrę, ale brakuje infrastruktury, bo jedno boisko trawiaste, na którym i tak nie możecie trenować to zdecydowanie największa bolączka i minus.
– Tak jak wspomniałem w pierwszej odpowiedzi na główną płytę wyszliśmy z marszu bez możliwości przeprowadzenia choćby jednego treningu. Styczności z naturalną trawą mieliśmy ostatnio po meczu w Śremie z Piastem Czekanów, który odbył się w listopadzie. Było to widoczne w dzisiejszym meczu, ale musimy się z tym pogodzić ponieważ to problem od wielu lat.

Zostaw komentarz