Img 2552
Wszyscy pielgrzymi (fot. Parafia Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej/fb)

Śremska Piesza Pielgrzymka do Matki Bożej Boreckiej

Co o tym sądzisz?
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

W poniedziałek 1 lipca, już po raz 371., odbyła się Śremska Piesza Pielgrzymka do Matki Bożej Boreckiej. Po ok. 30 km drogi pielgrzymi uczestniczyli w mszy św. oraz czuwaniu przy świętym obrazie Maryi.

Zbiórka przy kościele pw. NMP Wniebowziętej była o godz. 5.30. Zebrani weszli jeszcze do świątyni, gdzie udzielono im wszystkich informacji i wskazówek. Przed wyjściem z kościoła farnego ks. prałat Marian Brucki udzielił pielgrzymom błogosławieństwa.

„Matka Boża wysłuchuje próśb swoich dzieci, jest najbliższej swego syna Jezusa Chrystusa”

– powiedział ks. dziekan.

Pod przewodnictwem Ks. Krzysztofa Dopierały o godz. 6.00 wyruszyła spod Fary 371. Śremska Piesza Pielgrzymka do Matki Bożej Boreckiej. Pielgrzymi przeszli przez Plac 20 Października, most im. Daniela Kęszyckiego, a następnie ulicami Mickiewicza, Gostyńską, a dalej drogą wojewódzką nr 434 w kierunku Borgowa. W tym etapie drogi towarzyszyła pątnikom straż miejska, która zabezpieczała przejście.

Od tego punktu zaczęła się wędrówka polnymi drogami. Na blisko trzydziestokilometrowej trasie były takie miejscowości jak Wieszczyczyn, Błażejewo czy Jeżewo. Po drodze zatrzymywali się na odpoczynek w kościołach.

O godz. 17.00 została odprawiona msza św. dla pielgrzymów ze Śremu w Sanktuarium Maryjnym w Borku Wielkopolskim. O 21.00 został odśpiewany Apel Jasnogórski i czuwanie Maryjne prowadzone przez pątników. Po wszystkim autobusami lub własnym transportem uczestnicy wyprawy religijnej wrócili do domów.

Istniała także możliwość pielgrzymki duchowej i tak o godz. 15.30 odjechał spod Fary autobus do Borku.

Historia pielgrzymowania do Matki Bożej Boreckiej sięga 371 lat, co czyni to wydarzenie najstarszym tego typu w regionie. Według źródeł historycznych, pierwsza pielgrzymka do Borku Wielkopolskiego miała miejsce w 1653 roku, kiedy w mieście panowała epidemia dżumy. Mieszkańcy postanowili szukać ratunku u Matki Bożej i wyruszyli właśnie do Borku. Tam szukali wsparcia i wypraszali łaski, by epidemia nie dziesiątkowała ludności miejskiej.

(fot. Parafia Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej/fb)

Zostaw komentarz