|

Czy boom na fotowoltaikę już minął?

Photo9 Wp
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Fotowoltaika w Polsce, będąca niegdyś symbolem dynamicznego rozwoju odnawialnych źródeł energii, stoi obecnie przed nowymi wyzwaniami. Po latach imponującego wzrostu rynek doświadcza spowolnienia, co nasuwa pytania o przyszłość tej technologii. Znacząca zmiana z systemu opustów na net-billing w 2022 roku wprowadziła nowe zasady rozliczeń energii, co mogło wpłynąć na decyzje inwestycyjne i dalszy rozwój sektora. Jednak w obliczu rosnących cen energii i wzrastającej świadomości ekologicznej przyszłość fotowoltaiki w Polsce nadal wydaje się obiecująca. Dlaczego? Dowiedz się więcej w poniższym artykule.


Dominik Sworowski
Internet Tydzień Ziemi Śremskiej 300x300px Rgb

Gwałtowny wzrost instalacji fotowoltaicznych


VW_Berdychowski_400_150(1)

W ostatnich latach fotowoltaika w Polsce stała się symbolem dynamicznego rozwoju technologii OZE. Rozpoczynając od skromnych 0,11 GW mocy zainstalowanej w 2016 roku, do imponujących 15,6 GW we wrześniu 2023 roku, rynek fotowoltaiczny przeżywał prawdziwy renesans. Ten fenomenalny wzrost wynika nie tylko z rosnącej świadomości ekologicznej, ale także z korzystnych warunków inwestycyjnych i politycznych.



Początkowo skoncentrowany na przydomowych instalacjach, rynek szybko ewoluował w kierunku większych projektów. Farmy słoneczne zaczęły powstawać w całej Polsce, tworząc nowy krajobraz energetyczny. Równocześnie liczba mikroinstalacji przekroczyła magiczną liczbę 1,2 miliona, stając się symbolem energetycznej samowystarczalności dla wielu Polaków. Wzrost ten, napędzany między innymi państwowymi dotacjami, przekształcił Polskę w jednego z liderów fotowoltaiki na świecie.

Nowy system rozliczeń – net-billing

W 2022 roku zaszła jednak znacząca zmiana – przejście z systemu opustów na net-billing. W poprzednim systemie, energia wprowadzona do sieci była „magazynowana” wirtualnie, umożliwiając jej późniejsze wykorzystanie. Było to wygodne rozwiązanie dla wielu właścicieli instalacji fotowoltaicznych, ponieważ gwarantowało pewność co do dostępności i kosztów energii.

Wprowadzenie net-billingu, opierającego się na gotówkowych rozliczeniach, stanowiło prawdziwy przełom. Teraz energia oddawana do sieci jest przeliczana na wartość pieniężną, a uzyskane środki trafiają na wirtualne konto prosumenta. To zmieniło całkowicie sposób myślenia o fotowoltaice jako inwestycji. Energia stała się towarem, którego wartość zależy od rynkowych cen energii, co wpłynęło na strategie inwestycyjne Polaków.

Ta zmiana spowodowała początkowo pewne zamieszanie na rynku. Wiele osób zdecydowało się na szybkie inwestycje przed zmianą systemu, starając się zabezpieczyć korzystniejsze warunki opustów. Jednakże, jak pokazał czas, system net-billingu, mimo swojej początkowej niepewności, zaczął zdobywać uznanie. Stał się bardziej zależny od warunków rynkowych, co dla niektórych inwestorów stało się atrakcyjniejszą opcją.

Wyhamowanie inwestycji w ostatnich latach?

W ostatnich dwóch latach, mianowicie w 2022 i 2023, zaobserwowaliśmy wyraźny spadek inwestycji w fotowoltaikę. Po latach imponującego wzrostu polski rynek fotowoltaiczny zdaje się zmierzać w kierunku pewnej stagnacji. Jednakże, czy to zastój oznacza koniec dotychczasowego boomu, czy jest to jedynie przejściowy spadek na drodze do dalszego rozwoju?

Analiza przyczyn spadku inwestycji

Przejście z systemu opustów na net-billing, które miało miejsce w 2022 roku, wprowadziło znaczące zmiany w sposobie rozliczania energii. Ta zmiana prawna mogła wpłynąć na decyzje inwestycyjne, zniechęcając potencjalnych inwestorów do nowych projektów z powodu niepewności co do opłacalności nowego systemu. Ponadto wpływ na to mogła mieć globalna sytuacja ekonomiczna, charakteryzująca się rosnącą inflacją i niepewnością rynkową. Takie zjawisko mogło przyczynić się do spowolnienia tempa wzrostu rynku fotowoltaicznego w Polsce, co obserwowano w latach 2022 i 2023. Potencjalni inwestorzy, zamiast szybko angażować się w nowe projekty fotowoltaiczne, mogli postanowić poczekać i zobaczyć, jak nowy system rozliczeń będzie funkcjonować w praktyce, zanim podejmą dalsze kroki inwestycyjne.

Przyszłość fotowoltaiki

Pomimo wyzwań, z którymi obecnie mierzy się rynek, przyszłość fotowoltaiki w Polsce wydaje się obiecująca.

Wpływ rosnących cen energii

Jednym z kluczowych czynników, który może wpłynąć na przyszłość fotowoltaiki, są rosnące ceny energii elektrycznej. W obliczu stale rosnących kosztów energii konwencjonalnej energia słoneczna staje się coraz bardziej atrakcyjna z ekonomicznego punktu widzenia. Możliwość produkcji własnej, taniej energii może przyciągnąć nowych inwestorów i właścicieli domów do sektora fotowoltaicznego.

Świadomość ekologiczna

Wzrastająca świadomość ekologiczna społeczeństwa również odgrywa kluczową rolę. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z korzyści płynących z wykorzystywania odnawialnych źródeł energii, nie tylko dla środowiska, ale także dla gospodarki i niezależności energetycznej kraju.

Przyszłe trendy i innowacje

Technologiczne innowacje w branży, jak rozwój bardziej wydajnych paneli słonecznych czy systemów magazynowania energii, mogą dodatkowo zwiększyć atrakcyjność inwestycji w fotowoltaikę. W połączeniu z polityką rządową wspierającą OZE, może to doprowadzić do kolejnego wzrostu zainteresowania fotowoltaiką.

Podsumowanie

Chociaż rynek fotowoltaiczny w Polsce może obecnie przeżywać pewien spadek liczby inwestycji, długoterminowe perspektywy pozostają pozytywne. Rosnące ceny energii, świadomość ekologiczna społeczeństwa oraz innowacje technologiczne są silnymi motorami napędowymi, które mogą przyczynić się do odrodzenia zainteresowania fotowoltaiką. Firmy takie jak Solarcon, kontynuując inwestycje i wprowadzając nowe technologie, mają potencjał do odegrania kluczowej roli w kształtowaniu przyszłości fotowoltaiki. Ta branża stoi przed szansą na transformację, która może uczynić ją kamieniem węgielnym w kierunku zrównoważonej samowystarczalności energetycznej Polski.

Jeden komentarz

  1. Mamy hymona, sasiedzi tez zalozyli po tym jak my zalozylismy, potem kolejni sasiedzi takze nie sadze by boom minal – raczej wrecz swiadomosc wzrosła.

Zostaw komentarz