Image
Czterech młodych artystów, poprzez swoją poezję, wyraziło cześć pamięci Marii Stefaniak/Fot. D. Górna

Poezją uczcili pamięć Marii Stefaniak

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Czterech młodych artystów, poprzez swoją poezję, wyraziło cześć pamięci Marii Stefaniak – wybitnej działaczki społecznej na rzecz osób z niepełnosprawnościami. We wrześniu minął rok od jej śmierci.


Berdychowski Kwiecien2 2024

„Smocze Serce”, tak nazywało się spotkanie literackie ku pamięci Marii Stefaniak, które odbyło się w sobotę, 30 września w sali widowiskowej Katolickiego Centrum Edukacji i Kultury. Organizatorami wydarzenia byli Olga Romaszewska oraz bracia – Paweł i Filip Kozłowscy, którzy działali w wolontariacie u boku Marii Stefaniak.

Jej „Smocze Serce” bije w sercach wielu ludzi. To spotkanie jest okazją do uczczenia pamięci wyjątkowej osoby i jednocześnie możliwością odkrycia i cieszenia się pięknem słowa

– mówił na wstępie Filip Kozłowski, który poprowadził sobotni wieczór poetycki
wieczór poetycki smocze serce (27)
Swą twórczość zaprezentowało czterech utalentowanych poetów: Olga Romaszewska, Robert Wesołek oraz bracia Paweł i Filip Kozłowscy/Fot. D. Górna

Tego dnia swą twórczość zaprezentowało czterech utalentowanych poetów: Olga Romaszewska, Robert Wesołek oraz bracia Paweł i Filip Kozłowscy. Twórczość, którą prezentowali, nawiązywała do działalności charytatywnej Marii Stefaniak. Mówiła też o tym, jak ważne jest dobro. Było też sporo odniesień do Boga.

Byłam zagubionym dzieckiem, lecz pomogły mi dobre osoby, właśnie takie, jak pani Maria. I o tym właśnie jest jeden z moich wierszy

– wspominała Olga Romaszewska

W wydarzeniu udział wzięli bliscy pani Marii – mąż Henryk oraz syn Grzegorz z rodziną. Tak swoją żonę wspominał pan Henryk. – Maria uwielbiała czytać książki. Ostatnia, którą akurat czytała, miała bardzo wymowny tytuł „Nie nazywaj mnie księżniczką”.

wieczór poetycki smocze serce (67)
Fot. D. Górna

Wśród publiczności było wielu podopiecznych Marii Stefaniak, którymi przez długie lata opiekowała się w ramach koła dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami „Smoki”. Dlaczego smoki? – Bo są najsilniejsze – mawiała.

Zostaw komentarz