||

Ścigany przez prokuraturę wpadł na ul. Staszica, ponieważ…

Diler Narkotykowy Areszt Policja
fot. arch. policja.pl
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

37-letni mieszkaniec Śremu poszukiwany przez prokuraturę już jest w rękach wymiaru sprawiedliwości. Wpadł przez własną… głupotę.


VW_Berdychowski_400_150(1)

W miniony piątek wieczorem, 8 grudnia, policjanci ze śremskiej patrolówki przeprowadzili skuteczną interwencję, eliminując z ruchu drogowego niebezpiecznego kierowcę. 37-letni mieszkaniec Śremu, kierujący peugeotem, wpadł na ul. Staszica o godzinie 20.15.


Dominik Sworowski
Internet Tydzień Ziemi Śremskiej 300x300px Rgb

Policjanci zauważyli, że pojazd nie zastosował się do znaków drogowych, co stworzyło potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Postanowili zatrzymać auto do rutynowej kontroli drogowej. Szybko okazało się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo podejrzewano.



Kierowca, 37-letni mieszkaniec Śremu, nie tylko prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości, ale także nie posiadał uprawnień do kierowania. To jednak nie koniec nieprawidłowości – okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez poznańską prokuraturę. Powodem poszukiwań była kwestia niealimentacji, co stanowiło dodatkowe obciążenie moralne i prawne dla pijanego kierowcy.

Podczas badania alkomatem stwierdzono w jego organizmie ponad pół promila alkoholu. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Obecnie dalsze czynności w tej sprawie prowadzą kryminalni oraz policjanci z zespołu ds. wykroczeń. Mężczyzna za swoje kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.

– podinsp. Ewa Kasińska, oficer prasowy KPP Śrem.

Sprawa ta ponownie podkreśla wagę działań policji w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa na drogach oraz skutecznego ścigania osób łamiących przepisy ruchu drogowego. Równocześnie stanowi ona przestrogę dla wszystkich kierowców, że łamanie prawa może skutkować poważnymi konsekwencjami, nie tylko na drodze, ale także przed sądem.

Zostaw komentarz