Pił alkohol i wszedł do wody. Postawił na nogi służby włącznie z LPR

akcja ratynkowa na warcie
Do zdarzenia zadysponowano grupę wodno-nurkową z Kościana / fot. D. Górna

Bardzo nieodpowiedzialnie zachował się 35-letni mieszkaniec Śremu, który opuszczenie aresztu świętował alkoholem. Jego zachowanie postawiło na nogi wszystkie służby, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Kilkanaście minut po godzinie 17 w czwartek 25 maja miało miejsce zdarzenie, które na nogi postawiło służby straży pożarnej ze Śremu, grupę wodno-nurkową z Kościana oraz policję. Do zdarzenia poderwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Poznania.

Służby otrzymały informację od zgłaszającego, który z ul. Nadbrzeżnej w trzcinach widzi osobę w samych majtkach, która leży w wodzie, bliżej przeciwnego brzegu Warty, na wysokości ul. Wyszyńskiego.

wyprzedaztigga7
wyprzedaztigga7

Na miejsce udała się policja oraz straż pożarna. Część jednostek pojechała na śremską marinę, by tam zwodować łódź, by dotrzeć do poszkodowanego od strony wody.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Gdy na miejsce dotarł patrol policji okazało się, że mężczyzna nie tylko nie potrzebuje pomocy medycznej, ale jest także pod znacznym wpływem alkoholu. Nic mu nie dolegało.

W rozmowie ze służbami oświadczył, że alkohol pije od kilku dni i w związku z tym nie jest w stanie wyjaśnić, jak znalazł się w rzece w samej bieliźnie. Mężczyzna nie potrafił również odpowiedzieć na pytania dotyczące tego, gdzie są jego rzeczy oraz czy ktoś razem z nim spożywał alkohol i znalazł się w Warcie.

W międzyczasie odwołano helikopter medyczny.

Policja zajęła się mężczyzną, a strażacy kontynuowali akcję poszukiwawczą. Szukano m.in. rzeczy należących do 35-latka. Te udało się znaleźć na wysokości Muzeum Śremskiego. To tam, około kilometra od miejsca, w którym z trzcin wyciągnięto mężczyznę. Po tym zakończono poszukiwania.

Wg naszych źródeł sprawcą zamieszania był jeden z braci U., mieszkańców Śremu, którzy w styczniu tego roku zostali zatrzymani do sprawy zabójstwa 51-letniego śremianina. Maciej U. w poniedziałek opuścił areszt śledczy, w którym tymczasowo był zatrzymany do zebrania materiału dowodowego w tej sprawie.

Mężczyzna miał bardzo wiele szczęścia, że nie utopił się w rzece. Alkohol i kąpiel w wodzie, nie tylko płynącej, to zabójcze połączenie, które często kończy się śmiercią kąpiącego się. Tym razem się udało, 35-latek jest cały i zdrowy, a za akcję ratowniczą spowodowaną jego nieodpowiedzialnym zachowaniem zapłacimy my wszyscy, z naszych podatków.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *