Rezerwy Warty spisały się na piątkę, nie dały szans Sparcie Orzechowo
Z czwartego ligowego zwycięstwa cieszył się występujący w B klasie zespół rezerw Warty. Amicus pokonał Spartę Orzechowo 5:2 mimo iż musiał odrabiać dwubramkową stratę, bo przegrywał 0:2.
Kibice, którzy wybrali się na niedzielne spotkanie w Dalewie obejrzeli ciekawy pojedynek i aż siedem goli. Od początku do ataku ruszył Amicus, ale prowadzenie objęli goście. Strzał życia wyszedł jednemu z piłkarzy Sparty, który huknął z blisko połowy, a piłka poszybowała z wiatrem prosto w okienko i Wojciech Onsorge był bez szans. Zespół rezerw chciał odrobić stratę, a tymczasem po zamieszaniu w polu karnym stracił drugą bramkę. To jednak nie zniechęciło gospodarzy, a wręcz przeciwnie dodało przysłowiowego kopa. W efekcie szybko kontaktową bramkę zdobył Mateusz Stachowiak, a przed przerwą wyrównał Bartosz Kowalewski.





W drugiej połowie strzelali już tylko piłkarze rezerw Warty. Po dośrodkowaniu z rożnego Huberta Dolaty głową trafił Mateusz Stachowiak zdobywając tym samym swoją drugą bramkę w tym meczu. Goście próbowali coś wskórać długimi dośrodkowaniami w pole karne, ale defensywa nie pękła. W 87 minucie niecodzienną bramkę strzelił Dominik Ostrowski. Z zerowego kąta dośrodkował na tyle szczęśliwie, że piłka z pomocą wiatru odbijając się od słupka wylądowała za kołnierzem bramkarza w samym okienku. W doliczonym czasie kropkę nad „i” postawił Uzor Ezekiel, który ustalił wynik spotkania na 5:2.
Reklama
Reklama
– Cieszy nie tylko kolejna wygrana, ale również dobra gra zespołu – powiedział trener Wojciech Onsorge. – Drużyna nie podłamała się po stracie dwóch goli, a wręcz przeciwnie pokazała sportową złość i mamy kolejne trzy punkty – dodał.
W 8 kolejce Amicus/Wartę II czeka wyjazdowy mecz w Klęce z Phytopharmem. Początek spotkania w niedzielę o 13.00 na boisku rywali.


