Manieczki Michałowski
Mateusz Michałowski dwukrotnie pokonał bramkarza rywali zapewniając Orkanowi zwycięstwo. Napastnik KSGB zbliża się do przekroczenia granicy 40 goli w sezonie - fot. M.Fujak
  • Home
  • Brodnica
  • Na kłopoty Michałowski, piąta wygrana z rzędu Orkana

Na kłopoty Michałowski, piąta wygrana z rzędu Orkana

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1

Nie przestaje zadziwiać napastnik KSGB Manieczki – Mateusz Michałowski. Co prawda w meczu z Rywalem Kurza Góra nie zaliczył ósmego hat-tricka w tym sezonie, ale jego dwa trafienia zapewniły drużynie piąte z rzędu zwycięstwo 2:1. Mimo iż do przerwy „Orkan” niespodziewanie przegrywał 0:1, to wygrał 2:1.


Berdychowski Kwiecien2 2024

Podopieczni Dawida Kaczmarka byli faworytami niedzielnego meczu, ale do przerwy mecz nie układał się po ich myśli. Mimo przewagi schodzili do szatni przegrywając 0:1. Okazji nie wykorzystali Mateusz Michałowski, Adrian Chwaliszewski, czy Marcin Substyk (na przeszkodzie stawał bramkarz gości), a rywale oddali jeden celny strzał, który w 24 minucie zamienili na bramkę.

Na drugą połowę „Orkan” wyszedł z bardziej ofensywnym ustawieniem i nastawieniem, aby szybko odrobić straty i odwrócić losy spotkania. Cel udało się osiągnąć w 63 minucie, kiedy Mateusz Michałowski doprowadzić do remisu. Kluczowa dla losów spotkania była jednak interwencja Mikołaja Malickiego. Bramkarz gospodarzy wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem Kurzej Góry i uchronił zespół przed stratą drugiej bramki. Gdyby Rywal trafił mogłoby być już ciężko o pełną pulę, bo czasu pozostało niewiele. Chwilę potem sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach, które lubią się mścić. W 72 minucie Mateusz Mocek zagrał w pole karne go Michałowskiego, a ten na wślizgu uprzedził bramkarza i po raz drugi wpakował piłkę do siatki. Jak się później okazało był to gol na wagę zwycięstwa i trzech punktów, a popularny „Cicik” ma już w tym sezonie na koncie 38 ligowych goli.

Cieszy kolejna wygrana tym bardziej, że musieliśmy odrabiać straty – powiedział trener Dawid Kaczmarek. – W końcówce było nieco nerwowo, bo z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Mateusz Grabny, a wykorzystałem już zmiany i musieliśmy przez kilka minut grać w dziesiątkę, ale na szczęście rywale już nam nie zagrozili i podtrzymaliśmy passę – dodał.

KSGB: M.Malicki – Piorunowski (82’ Grabny), S.Malicki, Komorowski (70’ Wesołek), Substyk, Marek Michałowski, Kaczmarek (60’ Drobiński), Mocek (86’ Wachowicz), Chwaliszewski, Hauf, Mateusz Michałowski.

1 czerwca o 16.00 „Orkan” uda się do Osiecznej na mecz z miejscową Tęczą.

Zostaw komentarz