||

Zasnął za kierownicą? Zderzenie na obwodnicy Zbrudzewa

Obwo Zbrudzewa Wypadek 3
Niemal czołowo zderzyły się pojazdy, które uczestniczył w zdarzeniu drogowym na obwodnicy Zbrudzewa / fot. M. Czubak

Potencjalnie bardzo niebezpiecznie zdarzenie drogowe miało miejsce na obwodnicy Zbrudzewa w ciągu drogi wojewódzkiej 434.

Zderzenie dwóch pojazdów miało miejsce w sobotę. Doszło do niego na wysokości Gajówki na obwodnicy Zbrudzewa. Pojazdami podróżowało łącznie siedem osób w tym dzieci i na szczęście nikomu nie stała się krzywda. Było naprawdę groźnie, gdyż jedno z aut zjechało na „czołówkę”.

Bez nazwy 2025 10 01t151753.156

Siła zderzenia z obu aut wyrwała po lewym przednim kole. Bus jadący do Poznania zatrzymał się niemal zaraz po zderzeniu, z kolei audi jadące w kierunku Śremu przejechało jeszcze kilkadziesiąt metrów i dopiero wówczas się zatrzymało.

Po dojeździe na miejsce służb ratowniczych i policji zajęto się ustalaniem okoliczności i udzielaniem pierwszej pomocy. Na dolegliwości bólowe uskarżał się kierujący audi. Do mieszkańca powiatu gostyńskiego wezwano pogotowie ratunkowe. Po zbadaniu go przez załogę karetki pogotowia stwierdzono brak potrzeby hospitalizacji.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Policjanci z ruchu drogowego, na podstawie relacji uczestników, świadków i po śladach ustalili winnego. Okazał się nim kierowca audi, który podczas wymijania się z jadącym prawidłowo pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do zderzenia z nim. W związku z kolizją drogową kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 1500 zł. Na jego konto wpadło także 10 punktów karnych.

Choć zdarzenie drogowe było tylko kolizją, droga wojewódzka w tym miejscu zablokowana była przez dłuższy czas. Najpierw na skutek prac służb ratowniczych, a następnie na czas posprzątania wraków aut po kolizji. Na ten czas cały ruch puszczony był drogą przez wieś Zbrudzewo.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *