Aaa
Warta przegrała niedzielny sparing z Jarotą Jarocin 2:4 - fot. M.Fujak
  • Home
  • Sport
  • Warta Śrem nie była słabsza od Jaroty Jarocin, ale przegrała 2:4

Warta Śrem nie była słabsza od Jaroty Jarocin, ale przegrała 2:4

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

W szóstym meczu kontrolnym przed zbliżającą się rundą wiosenną piłkarze Warty Śrem zagrali dobry mecz przeciwko Jarocie Jarocin, ale ostatecznie przegrali z czwartoligowcem 2:4.


Berdychowski Kwiecien2 2024

Początkowo mecz miał zostać rozegrany w sobotę w Jarocinie, ale niespodziewanie rywale zgłosili w tygodniu, że mają problem z boiskiem i mecz przełożono na niedzielę do Śremu.

Lepiej rozpoczęli goście, którzy szybko, bo w 11 minucie objęli prowadzenie. Warta potrzebowała jednak zaledwie kilku minut na odpowiedź, bowiem po efektownej asyście Mateusza Pietrowskiego gola zdobył Krystian Pawlak. Śremianie posiadali inicjatywę i dążyli do zdobycia kolejnej bramki (bliski był Pawlak, ale przestrzelił nad poprzeczką), ale to piłkarze Jaroty trafili do siatki. Mogli podwyższyć, ale interwencją meczu popisał się Piotr Szatkowski. W jednej sytuacji bramkarz Warty wygrał pojedynek sam na sam, a potem obronił dwie dobitki z bliskiej odległości. Przed przerwą śremianie ponownie wyrównali. Faulowany w polu karnym był Kamil Szymandera, a jedenastkę na bramkę zamienił Brian Torraado i po pierwszej, ciekawej połowie był remis 2:2.



Taki wynik utrzymywał się aż do 80 minuty. Mimo iż to Warta była stroną dominującą, to jednak nie potrafiła swojej przewagi udokumentować bramkami. Okazje ku temu mieli Damian Buczma, który nie wykorzystał świetnego podania Adama Wiśniewskiego i Krystian Pawlak, którego strzał w ostatniej chwili przyblokował obrońca. Tymczasem skuteczni okazali się goście z Jarocina. Dziesięć minut przed końcem trzeci raz wyszli na prowadzenie, a w końcówce po stałym fragmencie gry ustalili wynik spotkania na 4:2.

– Szkoda tego meczu, bo uważam, że z przebiegu byliśmy zespołem lepszym – powiedział trener Michał Mocek. – To my nadawaliśmy rytm tego spotkania, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, przeprowadziliśmy więcej składnych akcji i mieliśmy więcej okazji bramkowoych, ale zabrakło zimnej krwi pod bramką, albo szybszej decyzji, żeby je sfinalizować. Jest niedosyt, ale cieszy, że na tle rywala z wyższej ligi zagraliśmy dobre zawody. Z przebiegu jestem zadowolony, ale wynik idzie w świat. Jeśli chodzi o minusy, to na pewno fakt, że w drugim z rzędu meczu tracimy sporo goli. Szkoda też, że nie wszyscy mogli zagrać bo zabrakło m.in. Henriqueza, Kabaja, Kozłowskiego, Dorsza, czy braci Kaptur. Został nam jeszcze jeden mecz sparingowy, a potem zacznie się już batalia o ligowe punkty. Wiosnę zainaugurujemy dwoma „domowymi” pojedynkami z Pelikanem Grabów i Rawią Rawicz, która w ostatnim sparingu pokonała czwartoligową Koronę Piaski – dodał.

WARTA: Szatkowski – Janyga, Skrzypczak, Kaczmarek, Buczma, Wiśniewski, Szymandera, Pietrowski (46’ Berger), Hyżyk (60’ Forszpaniak), Torrado (70’ Piotrowicz), Pawlak.

Ostatnim sparingowym rywalem przed rundą rewanżową będzie Lider Swarzędz.

Zostaw komentarz