||

„Tutaj nikt nikomu pistoletu do głowy nie przykłada” – wywiad

Bryg Tomasz Kierzek
Z dniem 2 stycznia 2024 bryg. Tomasz Kierzek odejdzie na emeryturę / fot. KP PSP Śrem
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Wraz z początkiem roku nastąpi zmiana na stanowisku komendanta KP PSP Śrem. Bryg. Tomasz Kierzek odchodzi na emeryturę strażacką. Dlaczego się na to zdecydował? Czy była to polityczna decyzja? O tym z komendantem rozmawia red. Michał Czubak.


VW_Berdychowski_400_150(1)

Michał Czubak: Niedawno oficjalnie pojawiła się informacja, że odchodzi Pan z początkiem roku na zaopatrzenie emerytalne. Panie komendancie, proszę mi powiedzieć, co później? Co po tym 2 stycznia będzie Pan robił?

Bryg. Tomasz Kierzek, komendant KP PSP Śrem: – Dzień dobry. Tak potwierdzam, 2 stycznia przechodzę na zaopatrzenie emerytalne. Co dalej? Hmm… Na pewno pozostanę w Śremie, gdyż uczę w Zespole Szkół Technicznych, jako nauczyciel przedmiotowy.


Internet Tydzień Ziemi Śremskiej 300x300px Rgb
Internet Tydzień Ziemi Śremskiej 300x300px Rgb

To była trudna decyzja, żeby się zdecydować po ponad 25 latach odejść na emeryturę?

– Myślę, że tak. Trudna decyzja, bo jak by nie patrzeć z pożarnictwem, związany jestem od 25 lat, w szeroko rozumianym tego słowa znaczeniu, na różnych stanowiskach, w różnych miejscach. Jest to służba, w której, jesteśmy jedną wielką rodziną. Więc decyzja tym bardziej była trudna. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, też aspekt rodzinny, się na to zdecydowałem. A czy słuszna? Przyszłość pokaże? Czy to był dobry wybór? Czas pokaże.



Komendant Tomasz Kierzek odchodzi z PSP Śrem!

Rozmawialiśmy, bodaj w listopadzie, kiedy otrzymał Pan awans na wyższy stopień służbowy Wtedy też tak pół żartem, pół serio rozmawialiśmy, że już 25 lat w służbie, stopień właściwy to czas na emeryturę. Minął miesiąc, półtora i się okazuje, że faktycznie Pan odchodzi.

– Zgadza się Panie Redaktorze, nie był to impuls. Była to analiza wszystkich za i przeciw. Nie jestem już jakby powiedzieć młodym człowiekiem, mam 47 lat. Też zdrowotnie gdzieś tam odczuwam tę służbę, bo nie jest to łatwa służba, a tym bardziej na stanowisku, które zajmuję. Szczerze, to od takiego, myślę, że dobrego pół roku myślałem już o tym, żeby odwiesić mundur i odejść na zaopatrzenie emerytalne.

Jak Pan zaczynał w 2018 roku, to nie było różowo. Nie miał Pan poparcia w mediach, nie miał Pan poparcia w samorządzie. Może też nie miał Pan poparcia na dole, w podziale bojowym. Zastępował Pan komendanta Drozda. Mówiło się też, że komendant Kierzek to komendant „z teczki”. Teraz mamy zmianę rządu. Mówi się, że jest duży exodus w Państwowej Straży Pożarnej, że komendanci wojewódzcy odchodzą, wraz z nimi odchodzą komendanci powiatowi. Jak Pan te wszystkie lata spędzone tutaj w Śremie na stanowisku komendanta będzie wspominał?

– To zacznę od tej przysłowiowej teczki i od rządu, który został utworzony, bo… tak mnie ludzie utożsamiają. W 2018 roku rząd się nie utworzył, bo utworzył się wcześniej, więc to jest jedna kwestia. Zostałem przez przełożonego doceniony i znalazłem się w Śremie. Tak jak Pan redaktor mówi, był to ciężki czas, trudny początek i niesprzyjające media, ludzie też spoglądający na mnie, kto to ja jestem. Gdzieś próbowaliśmy się, że tak powiem, sprawdzać na pewnych płaszczyznach. Z samorządowcami również. Bardzo podobało mi się zachowanie pana starosty, który najpierw zobaczył, kim jestem, co robię, jak robię, jak działam, a dopiero potem ocenił, a nie na odwrót. W każdym razie był to dla mnie czas trudny. Reasumując, te 5 lat myślę, że i jedną, i drugą stronę pewnych rzeczy nauczyło. Ja się nauczyłem też poniekąd pracować tutaj, na tym stanowisku, odpowiadać za ochronę przeciwpożarową na terenie powiatu śremskiego. Ludzie też nauczyli się pracować ze mną, wiedzieli, czego wymagam, jak wymagam. Jak podchodzę do pracy i na czym się skupiam. Więc myślę, że z każdym miesiącem było coraz lepiej.

Panie komendancie, proszę jeszcze skomentować tę sytuację, Przyjdzie nowa miotła, utworzył się nowy rząd, rząd Koalicji Obywatelskiej szeroko rozumianej i strażacy, którzy otrzymali powołania na stanowiska komendantów, teraz masowo odchodzą. Czy Pana odejście jest także z tym związane?

– Absolutnie nie. Jakby nie patrzę tutaj pod kątem politycznym, jak to niektóre media piszą. Czy sugerują to niektóre wypowiedzi osób komentujących moją decyzję o odejściu na emeryturę. Każdy strażak, mając prawa emerytalne, może odejść na zaopatrzenie emerytalne, może pozostać na powoływanym stanowisku, może zostać na mianowanym stanowisku. Tutaj nikt nikomu pistoletu do głowy nie przykłada i wydaje mi się, że takie komentowanie niektórych osób niemających do końca pojęcia jak to wygląda z punktu widzenia przepisów, wydaje mi się całkowicie nietrafne. Decyzja ta jest moją decyzją uwarunkowaną poniekąd zdrowiem, poniekąd rodziną. Wszystko jakby zlepione w całość dało wynik taki, że tak zdecydowałem.

Zostawił umierającego 19-latka we wraku i uciekł. 20-letni śremianin zatrzymany 12 kilometrów dalej

Jak Pan przechodził do Śremu z Poznania, to spodziewał się Pan, że kierowanie komendą to będzie taki twardy orzech do zgryzienia?

– Osoby, które wcześniej piastowały stanowiska kierownicze, mają troszkę łatwiej, to na pewno. Było to wyzwanie, było to duże wyzwanie, bo doskonale wiemy, że jakby z kierowaniem komendą wcześniej nie miałem styczności, ale… są wyzwania, których pewne osoby się nie podejmą. Ja nie należę do takich osób. Dlatego zgodziłem się na ten awans i nie żałuję. Na początku ciężko było, przyznaję, ale chyba podołałem w mojej ocenie. Czy podjąłbym tę decyzję jeszcze raz? Myślę, że podjąłbym rękawicę.

Kończąc już Panie komendancie, czego Komendant Powiatowy PSP w Śremie życzy z okazji Świąt mieszkańcom powiatu, druhom ochotnikom?

– Z okazji zbliżających się Świąt, moi drodzy, życzę Wam wszystkim, całemu społeczeństwu śremskiemu. Panu redaktorowi jak i całej redakcji, wszystkim mediom, wszystkim ludziom zaprzyjaźnionym z komendą, zdrowych, spokojnych Świąt, wyciszenia. Niech te Święta będą takim odpoczynkiem dla Was. Takim spokojem, przede wszystkim rodzinnym, bo rodzina jest najważniejsza, a druhom, ochotnikom z całego serca dziękuję. Wielkie „serducho” przesyłam Wam i życzę wszystkiego, co najlepsze, oby to, co zostało zapoczątkowane w Waszych jednostkach i jest realizowane, było dokończone. Życzę Wam, żeby ta służba była dla Was spełnieniem, a Święta przyniosły czas na pewne refleksje. Wszystkiego dobrego i bardzo dziękuję.

Ja z mojej strony również życzę wszystkiego dobrego Panu komendantowi, dla rodziny komendanta również wszystkiego dobrego z okazji Świąt i spokoju na emeryturze.

– Dziękuję.

Chcesz wiedzieć więcej? Cały wywiad z komendantem Kierzkiem przeczytasz w najświeższym papierowym wydaniu Tygodnia Ziemi Śremskiej. Twój jedyny i ulubiony tygodnik może także kupić w formie e-wydania dostępnego w naszej zakładce „sklep”.

Jeden komentarz

Zostaw komentarz