Brutalne porwanie w Śremie. Sprawcom grozi nawet 20 lat!
Szokująca sprawa z kwietnia zeszłego roku wstrząsnęła mieszkańcami Śremu. Czterech mężczyzn z gminy, w tym 43-letni ojciec, uprowadziło nieletniego chłopaka, groziło mu śmiercią i próbowało zgwałcić.
Motyw? Zemsta za rzekome skrzywdzenie córki oskarżonego. Prokuratura postawiła poważne zarzuty, a sąd zdecydował o areszcie. Szczegóły śledztwa rzucają światło na mroczne kulisy tej „odwetowej akcji”.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Wszystko zaczęło się wieczorem 13 kwietnia 2025 roku, około godziny 22:00. Na ulicy Kolejowej w Śremie, tuż przy stacji paliw, czterech oskarżonych siłą wciągnęło 16-letniego chłopaka do samochodu. W pojeździe nie tracili czasu: założyli mu na głowę foliową torbę, by go zastraszyć, grozili zabiciem oraz przestępstwem seksualnym. Zabrali mu telefon komórkowy wart 300 zł.
Reklama
Porywacze ruszyli dalej samochodem w kierunku przystani Marina przy ulicy Nabrzeżnej. Tam wyciągnęli chłopaka z auta i podjęli próbę zgwałcenia go drewnianym trzonkiem. Na szczęście ofiara przeżyła, a sprawa trafiła do prokuratury.
Reklama
Śledztwo ujawniło szerszy krąg osób zamieszanych w sprawę. Kluczową rolę odegrali 16-letnia dziewczyna i jej 18-letni znajomy. To oni wystawili 16-letniego kolegę – umówili spotkanie i wciągnęli go w pułapkę, działając w zmowie z głównymi sprawcami.
Całą „odwetową akcję” zaplanował 43-letni mieszkaniec Śremu. Okazało się, że jego 16-letnia córka poskarżyła się ojcu, iż chłopak ją skrzywdził. Mężczyzna, zamiast zgłosić sprawę policji, postanowił wziąć sprawiedliwość w swoje ręce. Zebrał trzech wspólników – 37-latka, 36-latka i 17-latka – i uruchomił plan zemsty. Taki samosąd to nie tylko przestępstwo, ale też niebezpieczny precedens, który mógł skończyć się tragedią.
Prokurator postawił czterem mieszkańcom gminy Śrem – w wieku 43, 37, 36 i 17 lat – ciężkie zarzuty: bezprawne pozbawienie wolności, wymuszenie rozbójnicze (czyli kradzież z groźbą) oraz usiłowanie zgwałcenia. To nie koniec – najstarszy (43-latek) i najmłodszy (17-latek) odpowiedzą dodatkowo za posiadanie narkotyków. Do tego 43-latek miał nielegalnie nabój do karabinu Mauser (kaliber 7,92 x 57 mm), co podlega osobnemu oskarżeniu.
Od dnia zatrzymania wszyscy czują oddech sprawiedliwości – pozostają w tymczasowym areszcie. Grozi im kara pozbawienia wolności od 3 do nawet 20 lat, w zależności od kwalifikacji czynów.
Piąty oskarżony, 18-letni mężczyzna, dostał zarzut ułatwiania porwania – wspólnie z 16-latką umówił chłopaka telefonicznie i przywiódł go na miejsce zbrodni. Do tego miał przy sobie marihuanę. On stanie przed sądem z wolnej stopy, pod dozorem policji. Maksymalna kara? Do 5 lat więzienia. Co z 16-latką? Materiały przeciwko niej, jako nieletniej, przekazano do Sądu dla Nieletnich.
Dlatego teraz wracamy do tej sprawy? Ano dlatego, że Prokuratura Okręgowa w Poznaniu poinformowała dziś, że właśnie w tej sprawie do sądu skierowano akt oskarżenia w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności, wymuszenia rozbójniczego i próby zgwałcenia.



