Chwila „oszczędności” czasu, miesiące bez prawa jazdy
W miniony czwartek, 18 września, na drodze w Górze, nieopodal Śremu, policjanci z drogówki zatrzymali kierowcę, którego brawura mogła doprowadzić do tragedii.
41-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego, siedząc za kierownicą Toyoty Corolli, pędził z prędkością 121 km/h w miejscu, gdzie dopuszczalna prędkość to zaledwie 50 km/h. Ten niechlubny rekordzista przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 70 km/h, co stanowi poważne zagrożenie dla niego samego i innych uczestników ruchu.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Konsekwencje okazały się surowe, ale w pełni uzasadnione. Pirat drogowy otrzymał mandat w wysokości 2500 złotych, a jego konto zasiliło aż 15 punktów karnych. Najbardziej dotkliwą karą była jednak utrata prawa jazdy na trzy miesiące.
Reklama
Historia tego kierowcy to doskonały przykład na to, jak krótka chwila nieodpowiedzialności może mieć długotrwałe i poważne skutki. Choć pośpiech i chęć zaoszczędzenia kilku minut są powszechne, jazda z nadmierną prędkością jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych w Polsce. Wystarczy ułamek sekundy, by stracić panowanie nad pojazdem, nie wyhamować przed przejściem dla pieszych lub zderzyć się z innym samochodem.
Reklama
Przy tej okazji, a także w związku z pierwszym dniem jesieni, policjanci zwracają uwagę na to, że zmieniają się warunki atmosferyczne, które mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Ciemne i zimne poranki, szybszy zmierzch, ranne mgły, mokra i śliska jezdnia, więcej opadów – to będzie powodowało ograniczenie widoczności i wydłużenie drogi hamowania. Zachowujmy szczególną ostrożność i rozwagę – poinformowała dziś, tj. 23 września, podinsp. Ewa Kasińska z KPP Śrem.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.




