Image
Michał Mocek - trener Warty Śrem - fot. M.Fujak
  • Home
  • Sport
  • Michał Mocek – trener Warty Śrem: Chcemy być w “czubie” tabeli!

Michał Mocek – trener Warty Śrem: Chcemy być w “czubie” tabeli!

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Z Michałem Mockiem – trenerem Warty Śrem, rozmawiał Maciej Fujak


Berdychowski Kwiecien2 2024

Za nami 7 kolejek. W tabeli bez porażki na koncie prowadzi Zawisza Łęka Opatowska (17 punktów), drugie są rezerwy KKS 1925 Kalisz (13 punktów), a trzecia z taki samym dorobkiem Warta, z tym, że macie o jedno spotkanie mniej. Jest więc szansa zbliżyć się do lidera. Czy już teraz można wskazać jak będzie wyglądał układ sił w waszej grupie? Jakie miejsce widzi w niej trener dla Warty?
– Tak to prawda 7 kolejek za nami, a więc można powiedzieć, że jesteśmy już w połowie rundy jesiennej. Ścisk w tabeli jest ogromny ponieważ między 2, a 8 miejscem jest zaledwie 3 punkty różnicy. Powiem szczerze, że na tą chwilę nie jestem wstanie wskazać ani pewnego faworyta tej grupy, ani zespołu, który będzie atakował pozycję dającą baraże. Jeśli chodzi o moją drużynę chcemy trzymać się w tzw. czubie tabeli.

Teraz pauzowaliście, ale start trzeba zaliczyć do udanych. Cztery wygrane w sześciu meczach, remis i jedna porażka to bilans, który jest satysfakcjonujący, czy jednak jest niedosyt , bo np. porażki z Krobianką Krobia można było uniknąć?
– Ze startu jesteśmy zadowoleni, aczkolwiek cofając się myślami wstecz pozostaje mały niedosyt, bo mogło być ciut więcej punktów. Niemniej cieszmy się z małych rzeczy i skupiamy się na tym, co przed nami.



W przerwie letniej w zespole nastąpiło sporo roszad kadrowych. Hitem było pozyskanie Luisa Henriqueza, a furorę robi Brian Torrado. Wydaje się, że dawno tak mocno kadrowo Warta nie była, a mecz z rezerwami drugoligowego KKS Kalisz pokazał, że będzie się trzeba w tym sezonie z Wartą liczyć. Czy w związku z tym macie „apetyt” na to, by liczyć się w walce o awans?
– Rzadko kiedy dochodzi do tak wielu roszad między sezonami, a jeśli już one się zdarzają to zazwyczaj zespół potrzebuję kilku tygodni, czy miesięcy, aby się zgrać. Nam – śmiało można to powiedzieć – zamiany na tą chwilę wyszły na plus. Po 7 kolejkach mamy więcej punktów niż w całej zeszłej rundzie. Nic tylko się cieszyć, że po takiej przebudowie szybko udało nam się wprowadzić zawodników do drużyny. aklimatyzacja była dynamiczna, a wynik i atmosfera idą w parze. Każdy zawodnik, który dołączył do naszego zespołu daje sporo jakości i wprowadziła zdrową rywalizację. Niech omijają nas kontuzję, bo na tą chwilę wypadli nam Mikołaj Łoniewski i Mateusz Pietrowski, to będzie dobrze.

Unika trener odpowiedzi na drugi człon pytania dotyczący „apetytu”.
– Może dlatego, że nie myślę o tym. Chcę krok po kroku przygotowywać się do kolejnych meczy, a czas pokaże na co będzie nas stać, a wiadomo, że apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia (śmiech).

Przed Wami pojedynek w Ostrzeszowie. Fajnie byłoby podtrzymać zwycięską serię tym bardziej, że Victoria wygrała do tej pory tylko jedno spotkanie, a pozostałych sześć przegrała. Będziecie więc faworytem.
– Taki jest plan. Chcemy kontynuować serię zwycięstw, ale na pewno nie jedziemy tam z myślą, że czeka nas przysłowiowy spacerek. Victoria potrzebuje punktów, a my chcemy dopisać kolejne trzy, więc czeka nas dobre spotkanie. Zanim przystąpimy do ligowego starcia w najbliższą środę zagramy Puchar z rezerwami Polonii Środa. Chcemy powalczyć o awans do kolejnej rundy, ale niestety mecz jest zaplanowany na godzinę 17.00 i na tą chwilę mamy problem, by zebrać się kadrowo. Chłopacy mają swoje obowiązki zawodowe, stąd do końca nie wiem na ilu i jakich zawodników będę mógł liczyć, ale robimy wszystko by było ich jak najwięcej się w tym dniu da.

Zostaw komentarz