SP2 Śrem
fot. D. Górna

Rodzice bronią dobrego imienia szkoły. Napisali list otwarty

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0

Rodzice ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. ks. Piotra Wawrzyniaka w Śremie bronią dobrego imienia szkoły. Wysłali do naszej redakcji „List otwarty”, w którym odnoszą się do krzywdzących pomówień opublikowanych przez Śremski Komentarz Polityczny Piotra Hoffmana. Z oskarżeniami wobec szkoły nie zgadza się również dyrekcja placówki.


Berdychowski Kwiecien2 2024

Do naszej redakcji zgłosili się członkowie Rady Rodziców, działającej przy Szkole Podstawowej nr 2 w Śremie. Są oburzeni listem, jaki został opublikowany przez Śremski Komentarz Polityczny Piotra Hoffmana, na dzień przed egzaminem ósmoklasisty (22.05).

Piotr Hoffman z charakterystycznym dla swoich publikacji, brakiem taktu i dystansu, opublikował na swoim profilu „Śremski komentarz polityczny” list rodziców dzieci uczęszczających do klas ósmych w SP2. Ilu rodziców podpisało się pod tym listem? Nie wiadomo. Kto jest autorem? Również nie podano.



W liście tym rodzice dzieci kończących ósmą klasę, wysnuwają oskarżenia wobec Rady Rodziców, że nie chce sfinansować tortu na bal zakończeniowy, w zamian finansując krzesła do pracowni komputerowej. Z drugiej strony list ten uderza w dyrekcję placówki, konkretnie w wicedyrektor. Rodzicom nie podoba się to, że konsekwentnie pilnuje zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkole. Rodzice z wyrzutem piszą także o rzekomym zakazie korzystania z toalety podczas lekcji i zakazie stania w grupie przed budynkiem. Pojawia się również zarzut wobec nauczycieli, którzy mają poniżać i straszyć dzieci.

Z tymi pomówieniami nie zgadza się kilkudziesięciu rodziców, którzy napisali „list otwarty” w obronie szkoły i całej społeczności szkolnej. W czwartek, 25 maja w szkole odbyło się zebranie Rady Rodziców, w którym uczestniczyło również grono pedagogiczne i dyrekcja szkoły. Było wiele emocji. Stąd też powstał „list otwarty” w obronie „dwójki”.

Treść i podpisy w galerii:

Komentarz dyrekcji

W związku z zaistniałą sytuacją, aby dochować wszelkiej staranności i rzetelności dziennikarskiej, poprosiliśmy dyrekcję szkoły o komentarz do publikacji Piotra Hoffmana. Okazuje się, że dyrektor – Bogusław Banachowicz przebywa na L4. Jednak chętnie porozmawiała z nami Katarzyna Talaga, wicedyrektor SP2.

Talaga przyznała otwarcie, że zaskoczył ją wpis Piotra Hoffmana, bowiem nie kontaktował się z nią w sprawie listu i zarzutów stawianych przez rodziców uczniów klas ósmych, a powiedzmy to otwarcie – jako dziennikarz powinien to zrobić w pierwszej kolejności!

Niepotrzebnie ta krzywdząca i uderzająca w dobre imię szkoły publikacja pojawiła się dzień przed egzaminami ósmoklasisty. Wprowadziła nerwową atmosferę, zarówno wśród uczniów, rodziców, jak i kadry pedagogicznej. Zarzuty stawiane w tym liście są bezpodstawne. Współpraca na linii rodzic-szkoła jest bardzo dobra. I powiem szczerze, że nie zamiatamy problemów pod dywan. Wręcz przeciwnie. Przykro mi, ponieważ bardzo staramy się, by szkoła była jak najbardziej przyjazna dla ucznia. I mogę zapewnić, że ta sytuacja tylko nas wzmocniła

podkreśla Katarzyna Talaga, wicedyrektor

Wicedyrektor przyznaje, że Rada Rodziców pomogła sfinansować zakup krzeseł do pracowni komputerowej. O czym zresztą szeroko komunikowała podczas festynu szkolnego, z którego datki miały właśnie wesprzeć wyposażenie pracowni. – Gmina Śrem wsparła nas w remoncie pracowni i zakupie sprzętu komputerowego – dodaje Talaga.

Wicedyrektor odniosła się również do sprawy „tortów niezgody”, które wywołały całą burzę. – Bardzo ucieszyłam się z wiadomości, że po kilkuletniej przerwie wrócił pomysł zorganizowania Balu Ósmoklasisty. Bal ten odbędzie się w sali bankietowej, poza szkołą. Za organizację odpowiadają rodzice, nie szkoła – wyjaśnia Talaga.

Komentarz redakcji

Niestety po raz kolejny mierzymy się z brakiem szacunku, osób podających się za „dziennikarzy”, do zawodu. Nie sztuką jest wrzucić kij w mrowisko i patrzeć jak się rozlewa fala hejtu po Internecie a lajki lecą. Do zadań dziennikarza należy wysłuchanie i przedstawienie co najmniej dwóch stron sporu. W naszym obowiązku jest przygotowanie jak najbardziej rzetelnej informacji. Owszem to zajmuje sporo czasu i wymaga wysiłku. No cóż, nie każdemu się chce… Albo nie każdy potrafi…

5 Comments Text
  • Jestem rodzicem dziecka które absolutnie nie jest w jakikolwiek sposób związany ze szkołą nr 2. Uważam że gdyby było wszystko super tak jak opisuje to szkoła i tylko garstka rodziców którzy podpisali się pod tym listem,na taką ilość uczniów chodzących do szkoły jest zaledwie trzydzieści parę podpisów to tak do końca chyba nie jest ok. I daje sobie rękę uciąć że większość rodziców nie wypowiada się na temat szkoły bo boją się o swoje dzieci. A list który otrzymał Pan Hoffman na temat szkoły iproblemy które są tam opisane to zaledwie ułamek problemów które rzeczywiście są.

    • Witam.Nie garstka rodziców.Na ten czas już jest kilkadziesięciu rodziców i lista cały czas rośnie.Pozdrawiam całym sercem.

  • Zostaw komentarz