Finał okazał się grą nerwów

Łukasz Chwaliszewski Zdobył Puchar Kt 24
Łukasz Chwaliszewski zdobył Puchar KT-24
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Łukasz Chwaliszewski zachował więcej zimnej krwi i został triumfatorem Wiosennego Turnieju o Puchar KT-24. W finale pokonał Marka Figaniaka, który przegrał z własnymi emocjami.


VW_Berdychowski_400_150(1)

Przypomnijmy, że do turnieju zorganizowanego przez Śremskie Towarzystwo Tenisowe zgłosiło się ponad 20 zawodników. W efekcie turniej główny przewidziany dla 16 tenisistów musiały poprzedzić preeliminacje.

W niedzielę na korcie w Psarskim spotkali się dwaj zawodnicy, którzy przeszli bez porażki pucharową drabinkę, a więc Marek Figaniak i Łukasz Chwaliszewski. Z „jedynką” rozstawiony był Figaniak i początek meczu również na to wskazywał, bo po sześciu gemach prowadził 5:1. Potem jednak nastąpił zwrot wydarzeń. Chwaliszewski zaczął powoli odrabiać starty. Przy stanie 5:3 doszło to kontrowersyjnej sytuacji. Sędziujący mecz członkowie ŚTT – Tomasz Wojna i Emil Majsner, mieli zgoła odmienne zdanie co do jednej z piłek. Pierwszy uważał, że była „w polu”, drugi, że „autowa”. Głównym sędzią był Wojna i zarządził, aby powtórzyć piłkę co nie spodobało się Figaniakowi. Ten zarzucił arbitrom brak konsekwencji, bo wcześniej sporną piłkę rozstrzygnięto na korzyść rywala, a jego zdaniem to Majsner widział tą sytuację lepiej i to on powinien mieć przyznany punkt. Ta sytuacja na tyle wytrąciła z równowagi turniejową „jedynkę”, że zamiast skupić się na grze długo jeszcze ją rozpamiętywał. „Marudził” sobie pod nosem i negatywnie się „nakręcał”, co wytrąciło go z rytmu gry. Efekt – przegrał sześć gemów z rzędu i seta 5:7.



W drugim secie obaj tenisiści grali gem za gem do stanu 3:3. Potem Chwaliszewski przełamał Figaniaka i prowadzenia już nie oddał. Wygrał seta 6:4 i cały finał 2:0.

Chwilę potem obaj tenisiści odebrali statuetki z rąk Zbigniewa Gumieniaka, prezesa firmy KT-24, który wspólnie z grupką miłośników tenisa w Śremie śledził niedzielny finał i zapewnił, że to nie był pierwszy i ostatni raz, kiedy jego firma wspiera inicjatywy Śremskiego Towarzystwa Tenisowego.

Zostaw komentarz