|

Pierwszy koncert z cyklu „Local tune” za nami. Jak było?

Hip-hop na scenie Muzeum Śremskiego wybrzmiał nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni. Byliśmy już świadkami kilku edycji „Manolo Fest”. W ubiegłym miesiącu bawiliśmy się na koncercie Peja/Slums Attack. Ale takiego wydarzenia w muzeum jeszcze nie było.

– Pomysł zrodził się po ubiegłorocznym koncercie „Muzobiady”. Wówczas na scenie muzeum wystąpili lokalni artyści grający muzykę rockową. Po tym wydarzeniu odezwał się do nas Jacek Szczepaniak, znany jako sobiejacek. Zapytał czy jest szansa na zorganizowanie koncertu hip-hopowego. Jesteśmy instytucją, która ma wszystkie narzędzia do organizowania takich eventów, więc byliśmy jak najbardziej na tak. Sala widowiskowa powstała właśnie po to, by żyć takimi wydarzeniami. I muszę przyznać szczerze, że jestem pozytywnie zaskoczony poziomem muzycznym młodzieży. I fantastyczne jest również to, że właśnie w Muzeum Śremskim możemy połączyć sztukę z innymi formami artystycznymi – mówi Grzegorz Pawlak.

Podczas piątkowego koncertu uczestnicy mieli okazję usłyszeć wiele oryginalnych hip-hopowych brzmień. Sceną zawładnęli: DJ AISK, Fantom/Biały, almost.fly, Satori, bangobalenci, KWN, sobiejacek, MŁODY TYRAK i na deser DRET aka DREAMER/SOUNDRUGS.