Most i rondo w tym samym czasie? Dla kierowców nadchodzą trudne czasy
To, o czym informowaliśmy już jakiś czas temu, właśnie staje się faktem. Śrem otrzymał pieniądze na remont głównego mostu w mieście — to dobra wiadomość. Znacznie gorszą jest ta, druga — remont mostu i budowa ronda zbiegną się w czasie.
Burmistrz Wiśniewski nie od dziś mówił, że most im. D. Kęszyckiego w Śremie, a więc główna przeprawa nad rzeką Wartą, która łączy „stary” z „nowym” Śremem wymaga remontu. Bez środków zewnętrznych remont ten nie byłby możliwy. Te środki udało się pozyskać.
Gmina z Rządowego Programu Rozwoju Dróg otrzyma 4,7 mln złotych, co stanowi ponad 55 proc. wartości całej inwestycji remontu mostu, która opiewa na kwotę rzędu 8,5 mln zł. To tyle z dobrych informacji.
Niewątpliwie złą informacją jest ta, że remont mostu zbiegnie się z pracami budowlanymi na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z al. Solidarności, czyli miejscem, w którym ma powstać rondo turbinowe. Obie inwestycje rozpoczną się w tym roku i obie w tym roku muszą być zakończone. To oznacza kilka miesięcy utrudnień, stania w korkach i narzekania na to, jak przez Śrem jeździ się fatalnie.
Reklama
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



W Śremie bez żadnych remontów jeździ się fatalnie i powszechnie się na to narzeka. Czy na czas remontów pojawi się zakaz odwożenia dzieci do szkoły i zamiast tego zostaną zorganizowane autobusy szkolne? Tylko to uratowałoby Śrem przed całkowitym paraliżem.
To będzie strzał w kolano obecnych władz miasta.