Ptasia grypa znów w powiecie śremskim. Blisko 50 tys. indyków do utylizacji
W kwietniu w tych samych kurnikach także pojawił się wirus ptasiej grypy. Wówczas utylizacji poddano 200 tys. indyków.
Niestety, potwierdziły się złe wiadomości dla lokalnych hodowców – ptasia grypa dotarła ponownie do powiatu śremskiego. 30 stycznia, Wojewódzki Inspektorat Weterynarii oficjalnie poinformował o potwierdzonym wykryciu kolejnego ogniska tej choroby w Wielkopolsce.
Na jednej z ferm drobiu w Grzybnie znów wykryto wysoce zjadliwą odmianę wirusa. Do utylizacji przeznaczono około 50 tysięcy indyków rzeźnych.
Reklama
Służby weterynaryjne nie działają same – wspierają je strażacy (zarówno zawodowi, jak i ochotnicy), policja oraz specjalistyczne firmy. Cały proces jest wieloetapowy: od gazowania ptaków, przez ich usuwanie z kurników, aż po bezpieczny transport do punktów spalania.
Reklama
Ptasia grypa (znana dawniej jako pomór drobiu) to choroba wirusowa, która atakuje praktycznie wszystkie gatunki ptaków – od domowych kur i indyków, po dzikie łabędzie czy kaczki. Choć stopień wrażliwości zwierząt jest różny, wirus potrafi być bezlitosny.
Jak dochodzi do zakażenia?
- kontakt z dzikim ptactwem: to najczęstsza przyczyna. Wirus przenosi się przez kontakt z odchodami dzikich ptaków lub korzystanie ze wspólnych zbiorników wodnych.
- zanieczyszczone otoczenie: choroba może „przyjechać” na fermę wraz z brudną paszą, wodą, a nawet na ściółce czy sprzęcie transportowym.
- rola człowieka: to niezwykle ważny punkt. Często to my sami, zupełnie nieświadomie, roznosimy wirusa na zabrudzonych ubraniach, butach czy sprzęcie.




Ta choroba sięga tylko do Odry.
Nigdzie na świecie nie wyizolowano żadnego wirusa .
Czy ludzie kiedyś się obudzą?