Passat spłonął doszczętnie. Jak do tego doszło?
Trzy strażackie zastępy zostały zadysponowane do pożaru samochodu osobowego na drodze w Łęgu.
Na szczęście nikt nie został ranny. Kierowca auta zdołał opuścić je, zanim dosięgły go płomienie. Niestety, podręcznym sprzętem gaśniczym nie udało się ugasić auta. Zanim na miejsce dotarła straż pożarna, całe auto objęte było już płomieniami.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Do działań, które rozpoczęły się alarmem niespełna kwadrans po godzinie 18, zadysponowano trzy zastępy straży pożarnych: dwa wozy gaśnicze z JRG Śrem oraz jeden z OSP Pysząca. Strażacy ugasili pojazd i wrak auta przekazali go kierującemu, który musi zająć się wrakiem.
Reklama
Wstępne ustalenia wskazują na instalację elektryczną w aucie, jako przyczynę powstania pożaru auta. Do sieci trafiło nagranie z początku pożaru, jak jeszcze na miejscu nie było strażaków.
Reklama



