Warta postawiła się liderowi, zdobyła w Kórniku punkt, a mogła trzy
Piłkarze Warty sprawili miłą niespodziankę swoim kibicom. W wyjazdowym starciu z Kotwica Kórnik, a więc liderem i głównym faworytem do awansu zdobyli cenny punkt, a mogli nawet trzy. Padł remis 1:1.
Kotwica była zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania, które rozegrano przy ulicy Leśnej w Kórniku. U siebie zdobyła do tej pory komplet punktów odnosząc 7 zwycięstw. Warcie Śrem udało się jednak przerwać serie lidera i wrócili z wyjazdowego starcia z jednym punktem.
Kibice obejrzeli mecz walki i emocji. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem biało-niebieskich. Wszystko to za sprawą Patryka Ulińskiego, który w 35. minucie zamienił na bramkę rzut karny. Kotwica wyrównała krótko po przerwie. W 55. minucie do siatki trafił Filip Wełniak.
Reklama
Reklama
Wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem, ale wynik nie zmienił się już do końcowego gwizdka. Warta zdobyła punkt, ale może czuć niedosyt. W 96. minucie miała bowiem piłkę meczową. Niestety, w sytuacji sam na sam pomylił się Paweł Piceluk.
Szkoda, bo mogło spotkanie zakończyć się dużą niespodzianką. Niemniej, śremska drużyna pokazała charakter i mocno postawiła się głównemu pretendentowi do awansu do III ligi. Za tydzień ostatni mecz tej rundy. Do Śremu przyjeżdża zamykająca ligową tabelę Zefka Kobyla Góra.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


