Zawisza przegrywa w Śmiglu w 118. minucie!
Bez punktów wracają ze Śmigla piłkarze Zawiszy Dolsk. Gospodarze jedyną i zwycięską bramkę zdobyli w ostatniej akcji meczu w… 118.minucie.
Mecz trwał tak długo, bowiem na blisko pół godziny został przerwany w 63. minucie. Wtedy to napastnik Pogoni – Roland Popiela, w starciu z bramkarzem Zawiszy, którego faulował, złamał nieszczęśliwie nogę. Konieczny był przyjazd karetki pogotowia z Kościana, która zabrała zawodnika na noszach, a kibice oraz piłkarze obu drużyn pożegnali napastnika gromkimi brawami.
Sam mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa zdecydowanie dla gospodarzy, a zespół z Dolska wynik bezbramkowy zawdzięcza Adamowi Gąsiorowskiemu, który udanymi interwencjami ratował zespół, a w 42. minucie wyręczyła go poprzeczka. Po zmianie stron spotkanie zrobiło się bardzo otwarte. Okazję były pod obiema bramkami. Po stronie Zawiszy bliscy trafienia byli Amadeusz Idkowiak i Remigiusz Szyszka, a trzykrotnie próbował także Tomasz Malicki, ale strzelał prosto w bramkarza. Miejscowi także mieli swoje sytuacje, ale zanosiło się na bezbramkowy remis. Tymczasem w 118. minucie, po rzucie różnym i zamieszaniu w polu karnym, piłkarze Pogoni skierowali piłkę do siatki i wygrali 1:0.
Reklama
Reklama
Z przebiegu meczu na te trzy punkty zasłużyli. Goście mieli jednak słuszne pretensje o to, że w 35. minucie sędzia oszczędził jednego z zawodników Pogoni i nie pokazał mu drugiej, ewidentnej żółtej kartki oraz o to, że arbiter nie doliczył czasu po upływie 45. minut drugiej połowy.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


