Odra coraz groźniejsza. GIS zamierza zaostrzyć kontrolę szczepień
W 2024 roku w Polsce obserwuje się znaczący wzrost przypadków zachorowań na odrę. Ten niepokojący „trend” odnotowano również w Wielkopolsce. Jak ustrzec się przed chorobie? Główny Inspektoriat Sanitarny zmienia politykę zachęcania i kontroli obowiązku szczepień.
W Polsce odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań na odrę, co wzbudza niepokój wśród ekspertów. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy alarmuje, że liczba przypadków znacznie przekroczyła te z ubiegłego roku, wskazując na ponad 10-krotny wzrost. W pierwszej połowie tego roku zanotowano aż 232 przypadki w porównaniu do 22 w analogicznym okresie poprzedniego roku. Najwięcej zachorowań obecnie odnotowuje się w województwach: mazowieckim i dolnośląskim. Jednak Wielkopolska zajmuje już kolejne trzecie miejsce. Liczba zachorowań na odrę w naszym regionie wzrosła do 13-stu przypadków od początku roku do połowy lipca, podczas gdy w całym ubiegłym roku odnotowano tylko jeden przypadek.
Odra jest ostrą, wirusową chorobą zakaźną, charakteryzującą się gruboplamistą wysypką, zapaleniem błon śluzowych dróg oddechowych i spojówek z towarzyszącą gorączką. Odra jest chorobą wysoce zaraźliwą. Wirus odry jest najbardziej zakaźnym ze wszystkich znanych pediatrom. W przypadku braku szczepienia, atakuje z sukcesem ponad 90 proc. wszystkich osób, które będą miały z nim styczność, a nie były uodpornione.
Reklama
Eksperci jednogłośnie wskazują, że szczepienia są najskuteczniejszą formą ochrony przed odrą. Aby zapewnić długotrwała ochronę, konieczne są dwie dawki szczepionki. Jedną przewiduje się dla dzieci, które skończą rok, a drugą, gdy skończą pięć lat. Te dwie dawki wystarczają w zupełności na całe życie.
Obecnie poziom zaszczepienia w społeczeństwie spadł poniżej krytycznego progu 95 proc., co jest niezbędne do zapewnienia odporności grupowej. Obecna sytuacja, gdzie poziom ten oscyluje wokół 85 proc., może prowadzić do dalszych przypadków zachorowań.
Jedną z przyczyn wzrostu zachorowań jest rekordowa liczba odmów przyjęcia szczepień obowiązkowych, szczególnie widoczną w 2023 roku. Dane pokazują, że liczba rodziców odmawiających szczepień dla swoich dzieci wzrosła prawie trzykrotnie w ciągu 20 lat. W odpowiedzi na rosnącą liczbę odmów, Główny Inspektor Sanitarny zapowiedział zmiany w sposobie monitorowania i nakłaniania do szczepień. Chce wprowadzić nowe narzędzie oparte na numerach PESEL i adresach, które umożliwi skuteczniejsze dotarcie do rodziców nieszczepionych dzieci.
„Po raz pierwszy w historii mamy narzędzie do monitorowania nieszczepionych dzieci. Za pierwszy kwartał tego roku pojawiły się dane, z których możemy się dowiedzieć, że np. Jaś Grzesiowski, lat 5, nie otrzymał dwóch dawek szczepionki przeciwko żółtaczce typu B. Myślimy więc o tym, by nawiązać kontakt z lekarzami rodzinnymi i pielęgniarkami środowiskowymi, którzy znają swoich podopiecznych” – mówił w rozmowie z PAP dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Na razie GIS chce wykorzystać rejestr, aby dotrzeć do rodziców i zachęcić ich do wykonania szczepień. Jednak zmiany w walce z odmową szczepień są szykowane jeszcze na 2024 rok. Obecnie od nałożenia kary za niezaszczepienie do jej ściągnięcia mija nawet kilka lat.
Główny Inspektorat Sanitarny chce zmienić sposób karania za brak szczepienia dzieci. Jak zadeklarował Paweł Grzesiowski, GIS chce, aby mandaty za brak szczepienia mogły być nakładane bezpośrednio przez sanepid. W takim wypadku kara będzie bardziej odczuwalna i bardziej odstraszająca, bo natychmiastowa, mimo że poprzednie kary wynosiły kilkadziesiąt tysięcy, a mandaty kilkaset.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

