||||

Było diabelnie ślisko! Dwa dachowania w regionie śremskim

Dachowanie Marzymięa
fot. Czytelnik TZŚ
Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1

Wczorajsza aura zaskoczyła przede wszystkim… kierowców. Tylko 11 stycznia na terenie powiatu śremskiego i w okolicy doszło do czterech zdarzeń drogowych.


VW_Berdychowski_400_150(1)

Już wczoraj informowaliśmy o wypadku, jaki miał miejsce na drodze wojewódzkiej 310 na odcinku Manieczki – Czempiń. To było najbardziej poważne zdarzenie drogowe czwartkowego popołudnia. A przypomnijmy, zaczęło się od tego, że pogoda diametralnie się zmieniła. Pojawił się drobny opad, a na drogach momentalnie zaczęła robić się „szklanka”.

Grabianowo. Czołowe zderzenie dwóch pojazdów. Są osoby ranne

Gdzie piaskarki? Te dopiero szykowały się do wyjazdu, a i tak na głównych drogach powiatu śremskiego widoczne były dopiero po dłuższym czasie od wystąpienia zjawiska pogodowego.



Ta niesprzyjająca aura miała swoje odzwierciedlenie w sytuacji drogowej.

Kilka minut po godzinie 15.30 służby wysłane były do Zbrudzewa. Tam na łuku drogi doszło do wypadnięcia pojazdu osobowego. Samochód zatrzymał się na jednym z boków. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie wymagał pomocy medycznej, jednak z pewnością dla podróżujących autem były to chwile grozy.

Nieco inny i bardziej dramatyczny przebieg miało kolejne zdarzenie drogowe, do którego doszło około godziny 17 na ruchliwej i niebezpiecznej drodze wojewódzkiej 434, a dokładnie na jej kórnickim odcinku.

Służby z terenu powiatu śremskiego oraz poznańskiego postawione zostały w stan alarmu, w związku z dachowaniem samochodu nieopodal Gościńca Marzymięta.

Osoba podróżująca tym autem z uwagi na obrażenia ciała, musiała być hospitalizowana.

Finałem wczorajszego trudnego dnia dla kierowców była drobna stłuczka na trasie Śrem – Dolsk. W miejscowości Drzonek samochód osobowy wbił się w barierki. Na szczęście tutaj obyło się bez pomocy służb medycznych. Nikt nie odniósł obrażeń ciała.

Piesi też mieli pod górkę

Pogoda nie tylko zaskoczyła służby drogowe, ale również służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo pieszych na chodnikach. Mieszkańcy Śremu skarżyli się na śliskie chodniki, dukty pieszo-rowerowe. Nie było łatwo poruszać się po nich, a ci, którzy się na to zdecydowali w powolnym, ale i bezpiecznym tempie, krok po kroku zmierzali do celu.

Ślisko w Śremie! Czytelnicy przesyłają zdjęcia z lodowej pogody i marznącego deszczu

Zostaw komentarz