|

Przed policją ukrył się w tapczanie!

25-letni przestępca, we współpracy ze swoją partnerką, próbował uniknąć odpowiedzialności karnej, chowając się w skrzyni od tapczanu. Kryjówka była kiepska, bo został złapany i trafił za kraty.

Bez nazwy 2025 10 01t151753.156

W ostatnich dniach mundurowi z KPP Śrem zatrzymali trzy osoby, które były poszukiwane w wyniku wydania na nich listów gończych. Mężczyźni mieli trafić do więzienia za przestępstwa nie alimentacji, narkotykowe oraz niestosowania się do sądowych zakazów.

wyprzedaztigga7
wyprzedaztigga7

Największą pomysłowością, a może głupotą, wykazał się 25-letni mieszkaniec Śremu. – Ten mężczyzna poszukiwany był od października 2022 roku, na podstawie sądowych nakazów i zarządzeń, zarówno sądu, jak i prokuratury. Skazany nie zgłaszał się do aresztu, aby odbyć karę siedmiu miesięcy pozbawienia wolności orzeczoną za posiadanie narkotyków oraz ignorowanie orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów – podaje podinsp. Ewa Kasińska, oficer prasowy KPP Śrem.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Gdy policjanci zapukali do mieszkania 25-latka, drzwi otworzyła im partnerka poszukiwanego. Przekazała policjantom, że mężczyzny nie ma w domu. Nie wie gdzie może być oraz, że nie wrócił na noc. Wszystko to było kłamstwem, bo jak się okazało, 25-latek przed policją schował się w pierwszej lepszej kryjówce. Nie było to dobre miejsce, bo został odnaleziony i zatrzymany. – Funkcjonariusze znaleźli poszukiwanego w jednym z pokoi, schowanego w tapczanie – dodaje Kasińska.

Do zatrzymania tego ściganego doszło 25 stycznia.

Dwa kolejne zatrzymania ściganych

Dwa dni później w Brodnicy zatrzymano kolejną osobę, która do więzienia ma trafić na ponad 3,5 roku. To 42-latek, który uchylał się od płacenia alimentów na dzieci.

Również z tego samego powodu do więzienia trafi 48-letni śremianin. Mężczyzna został zatrzymany 13 stycznia. Do odbycia ma karę trzech miesięcy pozbawienia wolności.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News