Image

Wyczekiwany wóz w końcu dojechał do OSP Manieczki [VIDEO]

Co o tym sądzisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Wczorajsze późne popołudnie upłynęło mieszkańcom Manieczek, a przede wszystkim strażakom, na wyczekiwaniu nowego wozu bojowego dla OSP Manieczki. Ten pod remizę miał dojechać około 18.30, ale tak się nie stało i samochód przyjechał później. Jak tłumaczył Dariusz Witkowski, prezes OSP Manieczki, auto już zaliczyło swoją pierwszą akcję – podczas powrotu do Manieczek ochotnicy najechali na wypadek w Rogalinku, gdzie zabezpieczali miejsce i udzielali pomocy poszkodowanym, do czasu aż przyjechały powiadomione służby.

Ta mała przygoda na trasie sprawiła, że oczekiwanie na przyjazd wozu bojowego się przedłużyło.

Ostatecznie GBA dojechało i zostało przywitane tak, jak to robi się w jednostkach OSP. Samochód w kolumnie na sygnałach świetlnych i dźwiękowych pod remizę w Manieczkach przyprowadziły wozy ochotników z terenu całej gminy Brodnica. Tradycyjnie ksiądz, w tym przypadku proboszcz miejscowej parafii poświęcił wóz, a cała społeczność mieszkańców mogła wziąć udział w pikniku na świeżym powietrzu.

Nowy samochód dla Manieczek to efekt działań całej gminy. Dzięki wysokiej wyszczepialności w rządowym konkursie Brodnica otrzymała grant finansowy, a jego część przeznaczona została właśnie na zakup auta dl Manieczek. W sumie samochód wraz z wyposażeniem kosztował nieco ponad 200 tys. zł.