|

Meble, które przetrwają remont, przeprowadzkę i zmianę mody

Większość z nas urządza mieszkanie kilka razy w życiu. Pierwsze meble kupujemy szybko i tanio, bo ważniejszy jest wkład własny i wykończenie łazienki. Drugie – już lepsze, ale wciąż z myślą, że kiedyś przyjdzie czas na coś porządnego. Trzecie kupujemy po czterdziestce i wtedy zwykle pada pytanie, dlaczego nie zrobiliśmy tego od razu. Bo między meblem, który wytrzyma siedem lat, a meblem, który przechodzi z pokolenia na pokolenie, różnica w cenie jest mniejsza, niż się wydaje.

meta description: Lite drewno kosztuje więcej niż płyta. Ale ile naprawdę wydajemy na meble przez trzydzieści lat? Policzyliśmy to inaczej, niż robi się w salonach.

Większość z nas urządza mieszkanie kilka razy w życiu. Pierwsze meble kupujemy szybko i tanio, bo ważniejszy jest wkład własny i wykończenie łazienki. Drugie – już lepsze, ale wciąż z myślą, że kiedyś przyjdzie czas na coś porządnego. Trzecie kupujemy po czterdziestce i wtedy zwykle pada pytanie, dlaczego nie zrobiliśmy tego od razu. Bo między meblem, który wytrzyma siedem lat, a meblem, który przechodzi z pokolenia na pokolenie, różnica w cenie jest mniejsza, niż się wydaje.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Co się dzieje z meblem po pięciu latach

Meble z płyty wiórowej i MDF-u mają swoją logikę. Są tanie, dostępne od ręki i wyglądają dobrze przez pierwsze lata. Dopóki nikt ich nie przesuwa, nie zalewa i nie obciąża ponad miarę, wszystko działa.

Kłopoty zaczynają się stopniowo. Najpierw odchodzi krawędziówka w narożniku szafki. Potem przy jednej przeprowadzce śruby przestają trzymać w płycie, bo materiał w miejscu otworu zwyczajnie się wykrusza. Kilka miesięcy później drzwiczki zaczynają nierówno przylegać. Nikt tego nie naprawia, bo naprawa albo jest niewykonalna, albo kosztuje niewiele mniej niż nowa szafka. Mebel trafia więc na wystawkę i kupujemy kolejny.

Ten cykl powtarza się mniej więcej co siedem–dziesięć lat i to właśnie jest największy koszt tanich mebli. Nie cena na paragonie, tylko liczba paragonów. Osoby, które wcześniej przeszły przez dwie lub trzy takie rundy, przy kolejnym urządzaniu domu zaczynają rozglądać się za meblami z litego drewna i traktują je jako zakup zamykający temat, a nie kolejny etap.

Rachunek, który wygląda inaczej niż w salonie

Komoda z litego dębu kosztuje dwa do trzech razy więcej niż porównywalna komoda z płyty. Nie ma sensu tego owijać w bawełnę – w momencie zakupu różnica jest odczuwalna i widać ją w portfelu.

Tyle że komoda z drewna stoi w domu trzydzieści lat i wciąż nadaje się do użytku. W tym samym czasie komodę z płyty wymieniamy trzy, może cztery razy. Po zsumowaniu wszystkich zakupów okazuje się, że wydaliśmy tyle samo albo więcej – tylko rozłożone na raty w postaci kolejnych wizyt w markecie meblowym.

Do tego dochodzą rzeczy, których nikt nie wpisuje do kalkulacji:

  • transport i wniesienie przy każdej wymianie,

  • czas poświęcony na wybór, zamówienie i montaż,

  • utylizacja starych mebli, coraz częściej płatna,

  • kilka dni bałaganu w mieszkaniu za każdym razem.

Drewno jest w tym rachunku po prostu wygodniejsze. Kupuje się je raz i przez następne dwie dekady nie trzeba do tematu wracać.

Naprawialność, czyli przewaga, o której się nie mówi

Największa różnica między drewnem a płytą ujawnia się wtedy, gdy coś pójdzie nie tak. Głęboka rysa na blacie z dębu wymaga przeszlifowania i ponownego naolejowania – robota na godzinę, kosztem kilkudziesięciu złotych. Poluzowane połączenie skleja się od nowa. Zmatowiała powierzchnia po dziesięciu latach wraca do formy po jednym olejowaniu.

W meblu z płyty każda z tych sytuacji kończy się tak samo. Nie da się przeszlifować laminatu, nie da się skutecznie wkręcić śruby w to samo miejsce, nie da się naprawić spuchniętego boku po zalaniu. Dlatego meble płytowe się wymienia, a meble z litego drewna naprawia. To nie kwestia przywiązania czy sentymentu, tylko właściwości materiału.

Dobry stolarz przywróci trzydziestoletnią dębową szafę do bardzo przyzwoitego stanu. Tego samego nie zrobi z pięcioletnią szafą z MDF-u, choćby bardzo chciał.

Dlaczego drewno nie wychodzi z mody

Trendy wnętrzarskie zmieniają się szybciej niż meble się zużywają. Kilka lat temu wszystko miało być białe i skandynawskie. Potem przyszła terrakota i boucle. Za chwilę będzie coś jeszcze innego, a rzeczy kupione w poprzedniej modzie zaczną wyglądać na przeterminowane.

Meble z litego drewna wymykają się temu mechanizmowi, bo nigdy nie były projektowane pod konkretny sezon. Dębowa szafa o czystej, spokojnej formie wyglądała dobrze dwadzieścia lat temu, wygląda dobrze dziś i będzie wyglądać dobrze, kiedy obecne trendy dawno przeminą. Naturalny rysunek słojów, ciepło materiału i solidność konstrukcji nie potrzebują wsparcia mody.

Widać to zresztą w ofercie salonów, które od lat pracują z tym samym producentem. Poznański salon Hartmann Interior prezentuje kolekcje niemieckiej manufaktury Hartmann, działającej nieprzerwanie od 1911 roku, obok sof i foteli marek Koinor oraz Candy. Modele sprzed kilkunastu lat nadal wyglądają jak część aktualnej ekspozycji, bo powstawały poza logiką sezonowych kolekcji.

To zmienia też sposób, w jaki mieszka się z takimi meblami. Zamiast myśleć, kiedy je wymienić, po prostu się ich używa. Patyna, która pojawia się po latach, nie jest oznaką zużycia, tylko czymś, co dodaje meblowi charakteru.

Na co zwrócić uwagę przed zakupem

Określenie „lite drewno” bywa w reklamach nadużywane, więc warto wiedzieć, o co pytać. Czy korpus jest z drewna, czy tylko fronty? Jak rozwiązano pracę drewna przy szerokich elementach? Czym wykończono powierzchnię i czy da się ją odnowić po latach? Sprzedawca, który odpowiada na te pytania konkretnie, mówi o wiele więcej o firmie niż cała broszura.

Warto też zobaczyć meble na żywo, zamiast decydować na podstawie zdjęć. Ciężar szuflady, sposób jej domykania, to jak drewno reaguje na dotyk – tego nie widać w katalogu. Dopiero przy fizycznym kontakcie z meblem staje się jasne, dlaczego różnica w cenie w ogóle istnieje.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak w praktyce wyglądają pełne kolekcje do salonu, jadalni i sypialni w różnych gatunkach drewna i wykończeniach, znajdziesz je tutaj: https://hartmann-interior.pl/produkty/meble-z-litego-drewna/


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *