Wzruszający pogrzeb śp. Stanisława Płociennika. Tłum żegnał trenera i sędziego szermierki
W sobotę 6 czerwca o godz. 13.00 odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Stanisława Płociennika. Najpierw została odprawiona msza święta w kościele pw. najświętszego serca Jezusa w Śremie, a następnie ciało zasłużonego trenera i sędziego szermierki związanego z ŚKS Wartą spoczęło na cmentarzu parafialnym przy ul. Cmentarnej w Śremie.
Mszę św. celebrował ks. prałat Marian Brucki, a w koncelebrze służył ks. Piotr Michalak. Pierwszy reprezentował rodzinną parafię śp. Stanisława Płociennika pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Śremie, a drugi tę, do której należał do śmierci 2 czerwca 2026 roku. Dziekan dekanatu śremskiego wygłosił poruszające kazanie:
Reklama
Reklama
Ten ból jest tym większy, ponieważ śp. Stanisław był do końca aktywny. Nie tak dawno był jeszcze z żoną na turnieju, a tu nagle 2 czerwca ta smutna wieść, że nie żyje, nić jego życia doczesnego została przerwana w szpitalu na zawsze. Całe swoje doczesne życie śp. Stanisław związał z tym maistem. Tu się urodził, wychowywał, chodził do szkoły, tutaj pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. Tu udzielał się na różnych odcinkach życia jako szkoleniowiec, międzynarodowy sędzia szermierki, jako wielki popularyzator sportu. Trzeba powiedzieć też, że jego życie duchowe rozpoczęło się w śremskiej farze. To tam 1 maja 1949 roku jego rodzice Zofia i Stanisław przynieśli małego Stasia do świątyni, aby przez chrzest święty został włączony do Chrystusowej wspólnoty Kościoła. To we farze była I Komunia uroczysta, I spowiedź, przyjmował sakrament dojrzałości chrześcijańskiej – bierzmowania. To we farze 5 września 1981 roku wraz z Magdaleną z domu Matuszak ślubowali sobie dozgonną miłość. Ta śmierć, można powiedzieć, dość nagła, niespodziewana boli […].
Dziś kiedy przychodzi nam uczestniczyć w jego pogrzebie, chcemy przede wszystkim go po chrześcijańsku pożegnać, ofiarować to, co człowiek może najcenniejszego wobec tych, którzy odchodzą – naszą modlitwę, bo jak zapewnia nas Chrystus w swoim słowie „Święta, zbawienna mydl modlić się za umarłych”.
Po zakończeniu Eucharystii ks. Piotr Michalak podszedł jeszcze do ambony i zaprosił wszystkich, tłumnie zebranych bliskich śp. Stanisława do skorzystania odpustu zupełnego, który można otrzymać postanowieniem papieża Leona XIV w roku jubileuszowym 50-lecia parafii pw. NSJ w Śremie.
Na mszy św. byli obecni szermierze nie tylko z ŚKS Warta Śrem, ale także reprezentujący m.in. Gryf Koszalin. Ubrani w stroje i ze szpadą w dłoni uroczyście wyprowadzili ze świątyni zdjęcie zmarłego i wieniec.
Następnie uroczystości pogrzebowe przeniosły się na cmentarz parafialny przy ul. Cmentarnej w Śremie. Tam na miejsce spoczynku spod domu przedpogrzebowego odprowadził ciało śp. Stanisława Płociennika na miejsce spoczynku kondukt żałobny, na czele którego za krzyżem wędrował poczet sztandarowy Śremskiego Klubu Sportowego Warta Śrem, delegacje działaczy szermierki, wychowanków zmarłego i młodzi zawodnicy niosący portret śp. Stanisława. Wśród żałobników można było zobaczyć przedstawicieli władz samorządowych, w tym m.in. Burmistrzów Śremu: Łożyńskiego, Lewandowskiego i Wiśniewskiego czy starostów powiatowych Jahnsa i Rutę. Ponadto przybili przedstawiciele wszystkich sekcji Warty Śrem z Dominikiem Sworowskim i Krzysztofem Lewandowskim na czele. Także swoją obecność zaznaczyli działacze Polskiego Związku Szermierczego.
Nad grobem przemówiły trzy osoby: przedstawiciel Polskiego Związku Szermierczego z listem od prezesa Tadeusza Tomaszewskiego, córka Karolina oraz przedstawiciel Wielkopolskiego Okręgowego Związku Szermierczego w imieniu prezesa Jana Wachowiaka. Wszystkie mowy i listy były poruszające, lecz słowa córki mogły najtwardsze serca rozkruszyć. Ze względu na osobisty kontekst nie wypada ich cytować, jednak warto zaznaczyć zdanie, które wybrzmiewało od samych zawodników:
Bez Pana Stasia nie damy rady…
To wszystko pokazuje, iż śmierć Stanisława Płociennika to nie tylko wielki cios dla rodziny, ale także dla całego miasta, śremskiego sportu, klubu Warta, regionu i świata szermierki.



















(fot. Wiktor Chicheł)



