Urząd Miejski w Śremie odpowiada na zarzuty mieszkańców ws. planu ogólnego gminy
Urząd Miejski w Śremie na naszą prośbę ustosunkował się do krytycznych głosów, które pojawiły się po pierwszym spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym planu ogólnego gminy.
Odpowiedzi na zarzuty przekazał Pion Gospodarowania Przestrzenią i Środowiskiem.
Obecność kluczowych osób na spotkaniu
Mieszkańcy, w tym Jan Kowalski (imię i nazwisko zmienione na prośbę autora, prawdziwie znane jest redakcji), zarzucali, że brak burmistrza i naczelnika planowania przestrzennego to lekceważenie ich postaw. Jan Kowalski podkreślał, że „Brak Burmistrza Śremu na takim spotkaniu jest oznaką lekceważenia mieszkańców”, a zastępca burmistrza „na zadawane pytania nie odpowiadał, unikał odpowiedzi, kluczył i opowiadał, jak jest w Niemczech i we Włoszech”.
Dodawał również, że „Brak Pani Katarzyny Bednarowicz jako naczelnika planowania przestrzennego jest zachowaniem nagannym, który nie powinien mieć miejsca”, zwłaszcza że Plan Ogólny to dokument, który „będzie wytyczał kierunki rozwoju na dziesiątki lat”.
Reklama
Urząd tłumaczy, że w spotkaniu uczestniczył zastępca burmistrza, co jest standardową praktyką organizacyjną, a w kwestiach merytorycznych obecna była zastępczyni naczelnika, która zajmuje się procedurą uchwalania planu:
„Spotkania konsultacyjne organizowane są z udziałem przedstawicieli Urzędu Miejskiego oraz osób bezpośrednio zaangażowanych w opracowanie dokumentu na zlecenie gminy. W konsultacjach brała udział Zastępczyni naczelnika, która zajmuje się procedurą uchwalania planu ogólnego gminy. Natomiast w imieniu Burmistrza w spotkaniu uczestniczył jego zastępca, co jest standardową praktyką organizacyjną.”
Frekwencja i sposób informowania mieszkańców
Emil Majsner stwierdził, że gmina „odbębniła” temat konsultacji, a niska frekwencja (30–40 osób) wynikała z „bardzo sformalizowanych komunikatów, które nie zachęcały do przyjścia”.
Urząd odpowiada, że informacje o spotkaniach były publikowane we wszystkich dostępnych kanałach, a mieszkańcy mogli korzystać z różnych form konsultacji:
„Informacje o spotkaniach były publikowane w dostępnych kanałach komunikacji urzędu z mieszkańcami. Wielu zainteresowanych korzysta z możliwości bezpośrednich spotkań w godzinach pracy urzędu, telefonicznie lub poprzez skrzynkę e-mail. Część osób zapoznaje się z udostępnioną dokumentacją bez potrzeby konsultacji z urzędnikiem. Różnorodne formy konsultacji sprzyjają dotarciu do szerszego grona zainteresowanych. Warto wziąć pod uwagę, że nie dla każdego mieszkańca spotkanie otwarte jest odpowiednią formą udziału w konsultacjach społecznych.”
Brak dialogu i konkretnych odpowiedzi
Uczestnicy spotkania narzekali na brak konkretnych odpowiedzi. Jan Kowalski podkreślał, że „na każdy postulat czy informację padały stwierdzenia: ‘proszę złożyć wniosek’”, a Emil Majsner dodawał, że „referująca plan ogólny autorka była najwyraźniej znudzona tym, że musi tu być, ponadto osobiście odczułem jej lekceważący stosunek do będących na sali osób”.
Urząd wyjaśnia, że zachęcanie do składania uwag to standardowa praktyka, a złożone wnioski są analizowane przez burmistrza i Radę Miejską:
„Konsultacje społeczne mają określoną formułę wynikającą z przepisów prawa. Zachęcanie do składania uwag jest właściwą praktyką. Uwagi są najbardziej formalną drogą wyrażenia swojej opinii i złożenia zastrzeżeń lub postulatu zmiany przyjętych w projekcie ustaleń. Złożone uwagi są analizowane w pierwszej kolejności przez Burmistrza, w dalszej przez Radę Miejską. Merytoryczne wypowiedzi urbanistki, przekazywane spokojnym tonem głosu, miały na celu umożliwienie zrozumienia tego złożonego zagadnienia.”
Kontrowersje wokół stref przemysłowych
Majsner wyraził zaniepokojenie planowaną strefą przemysłową o powierzchni 110 ha w pobliżu Lucin i Dąbrowy, uważając, że „nie ma w tym miejscu żadnego uzasadnienia”.
Urząd odpowiada, że lokalizacje stref przemysłowych wynikają z analiz przestrzennych i strategicznych:
„Projekt Planu Ogólnego uwzględnia różne kierunki rozwoju gminy, w tym rozwój gospodarczy. Propozycje lokalizacji stref przemysłowych wynikają z analiz przestrzennych i strategicznych, w tym ich położenia w stosunku do głównych tras komunikacyjnych czy braku konfliktogenności funkcji. Plan ogólny jest narzędziem pozwalającym uchwalić w następnej kolejności miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, którego stopień szczegółowości rozwiązań planistycznych jest nieporównywalnie większy.”
Nierówność w podejściu do inwestycji
Mieszkańcy zwrócili uwagę na niespójność między deklaracjami władz a rzeczywistością. Z jednej strony mówi się o „nadpodaży terenów pod zabudowę jednorodzinną”, co miało oznaczać utrudnienia dla mieszkańców chcących budować się na własnej ziemi. Z drugiej strony, w Mechlinie powstają nowe działki budowlane, co ich zdaniem świadczy o nierównym traktowaniu.
Urząd wyjaśnia, że część procedur planistycznych została rozpoczęta wcześniej i opiera się na obowiązującym jeszcze studium uwarunkowań:
„Część wcześniej rozpoczętych procedur planistycznych jest aktualnie kończona. Są to projekty, których podstawę wyznaczają ustalenia nadal obowiązującego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, a nie projekt planu ogólnego gminy. Podobna sytuacja odnosi się do toczących się postępowań w sprawie ustalania warunków zabudowy, które również wpływają na istotny przyrost terenów mieszkaniowych. W konsekwencji, obowiązujące przepisy prawa pozwalają dokończyć procedury planistyczne i postępowania administracyjne na tzw. starych zasadach. Ograniczenia prawa własności zawsze budziły i budzą sprzeciw czy opór właścicieli gruntów. Osoby te mają jednak prawo wypowiedzieć się, zająć stanowisko czy złożyć swoje propozycje. Należy również mieć na uwadze, że nie każda działka może zostać zabudowana.”
Zachęta do składania uwag
Urząd przypomina, że konsultacje społeczne trwają do 22 maja 2026 roku, a uwagi można składać na stronie urzędu: srem.pl/projekty-aktow-planowania-przestrzennego-poddawane-konsultacjom-spolecznym.html.



