Warciarze przywożą 1 punkt z Poznania i umacniają się w czubie tabeli
W niedzielę 3 maja o godz. 19.00 na Stadionie POSiR w Poznaniu został rozegrany mecz Artbud IV ligi pomiędzy Drużyną Wiary Lecha a ŚKS Warta Śrem. Drużyny podzieliły się punktami po wyniku 1-1.
Od samego początku było wiadomo, że ten mecz będzie ciężki dla Warciarzy. W końcu gra co dwa dni na tym poziomie rozgrywek jest bardzo rzadka. To Wiara Lecha miała przewagę, gdyż swój mecz grali w środę. Ponadto wyższa temperatura, słońce i sztuczna murawa – nieprzyjemne warunki do gry.
Reklama
Reklama
Stąd od początku to Poznaniacy prowadzili grę, a ŚKS przeprowadzała jedynie kontrataki, prezentując tak nietypowy dla siebie styl gry. Jednak okazało się to skuteczne, gdyż w 16. minucie Warta szybko przetransportowała futbolówkę ze strefy obrony, tam po drodze stracili piłkę, lecz Mikołaj Rakowski świetnie odebrał ją z powrotem i ruszył do ataku. Następnie został wypuszczony z prawej strony pola karnego i perfekcyjnie dograł do Macieja Szczublewskiego, który na wysokości dalszego słupka pewnym strzałem z główki dał prowadzenie 0-1 dla Śremu. Przedwojenna Błyskawica do końca 1. połowy się skutecznie się broniła.
W 2. połowę Śremianie weszli pewnie i częściej próbowali atakować. Jednak w 60. minucie lewy obrońca Warty Filip Łasocha nie przypilnował napastnika gospodarzy, który świetnie się urwał po prawym skrzydle i wykorzystał jeszcze lepsze dogranie obrońcy z połowy boiska. Jednocześnie Mateusz Błażejczyk spóźnił się i nie zdążył złapać piłki przed atakującym, który pięknie przelobował bramkarza ŚKS. Na tablicy pojawił się wynik 1-1. Mecz nabrał rumieńców, gdyż gospodarze zdobyli twierdzę gości, a Śremianie stracili przewagę bramkową. Spotkanie się otworzyło tak naprawdę i oba zespoły przeprowadzały ataki. Do tego pojawiło się wiele stałych fragmentów gry – rzuty rożne, ale także wolne, gdyż nastąpiło wiele fauli. Ostatnie minuty były bardzo emocjonujące z tego powodu. Oba kluby miały swoje sytuacje, ale żaden z nich nie zdołał zmienić wyniku i przechylić szalę na swoją korzyść.
Warta może uznać majówkę za udaną, ponieważ 4/6 pkt. w ten weekend to świetna zdobycz i spokojne 6. miejsce w Artbud IV lidze. Ponadto nadal mają szansę na zakończenie sezonu w TOP5, a strefa spadkowa nie zagraża. Następne spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 9 maja o godz. 17.00 na Stadionie Miejskim w Śremie z 4. w lidze Polonią Golina.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



