|

Jeden telefon, który zatrzymał zegar. O krok od tragedii w Nochowie

Dwaj policjanci w ciemnogranatowych mundurach z napisem „POLICJA” pochylają się nad prowizorycznym namiotem wykonanym z pomarańczowej płachty. Akcja dzieje się w lesie lub parku, gdzie ziemia i drzewa są pokryte grubą warstwą szronu oraz śniegu, co sugeruje bardzo niską temperaturę.
Funkcjonariusze policji sprawdzający prowizoryczne koczowisko w trudnych warunkach zimowych / fot. ilustrujące KPP Śrem

Czasami o życiu i śmierci decydują sekundy, ale częściej decyduje po prostu to, czy wyciągniemy telefon z kieszeni.

Jeden z ostatnich wieczorów w Nochowie mógł stać się tematem kolejnej tragicznej statystyki, którą czytamy przy porannej kawie. Zamiast tego, mamy historię o empatii, która wygrała z mrozem.

Było krótko po 22:00. Dla większości z nas to czas odpoczynku w ciepłym domu. Jednak na jednej z ulic Nochowa, na gołej ziemi, leżał człowiek. Nie mógł wstać, nie mógł zawołać o pomoc. Był bezbronny wobec spadającej temperatury. Na szczęście przechodzień, który go zauważył, nie uznał, że „ktoś inny się tym zajmie”. Zadzwonił na numer alarmowy, a na miejsce natychmiast ruszyli policjanci ze Śremu.

Wyziębienie organizmu i alkohol

Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, sytuacja wyglądała fatalnie. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, co w połączeniu z niską temperaturą otoczenia jest mieszanką wybuchową. Istnieje groźny mit, że alkohol rozgrzewa. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie – rozszerza naczynia krwionośne, co daje złudne poczucie ciepła, podczas gdy wychłodzenie organizmu następuje wtedy znacznie szybciej.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Termometr medyczny pokazał alarmujący wynik: 34,5 stopnia Celsjusza. To stan, w którym organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Hipotermia na tym etapie objawia się już nie tylko silnymi dreszczami, ale też apatią i problemami z logicznym myśleniem. Gdyby pomoc nadeszła kilkanaście minut później, mężczyzna mogłoby nie przetrwać tej nocy.

Profilaktyka działa, gdy działamy razem, a wspólnie możemy uratować to co najważniejsze – ludzkie życie. Nie wahaj się dzwonić pod numer 112, gdy widzisz kogoś narażonego na wychłodzenie — apeluje mł. asp. Dawid Kostrzewa, z KPP Śrem.

Pomoc zimą nie wymaga od nas bohaterskich czynów ani specjalistycznego sprzętu. Często wystarczy ten jeden, krótki telefon pod numer 112. Pamiętajmy:

  • widzisz kogoś leżącego na ziemi lub skulonego na ławce? Reaguj.
  • osoba wydaje się „tylko” nietrzeźwa? Dla mrozu nie ma to znaczenia – taka osoba jest najbardziej narażona na śmierć.
  • twoja czujność to najskuteczniejsza broń w walce z zimową aurą.

Dzięki szybkiej reakcji przechodnia, mężczyzna z Nochowa trafił pod opiekę lekarzy. Ten wieczór skończył się w szpitalnym łóżku, a nie w kostnicy. I to jest najważniejsza wiadomość dnia.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *