||

Pogoda nie oszczędziła nawet strażaków. OSP Żabno o trudach działań w takich warunkach

Wóz na boku
Nocna gołoledź nie oszczędziła nawet strażaków / fot. OSP Żabno

W nocy o 1:36 strażacy ruszyli na pomoc ciężarówce na trasie Iłówiec-Czempiń. Przez ekstremalną pogodę ich 18-tonowy MAN o mało nie przewrócił się do rowu podczas powrotu.

Wczoraj kilkukrotnie informowaliśmy naszych Czytelników o sytuacji na drogach i chodnikach w powiecie śremskim. Dziś znów wracamy do tego tematu za sprawą tych, którzy tę pomoc w tych trudnych warunkach nieśli. Oni nie mogli zostać w ciepłych domach, jak tego dnia zostało wielu. Oni, gdy zawyła syrena alarmowa, stawili się, by nieść pomoc i ratunek. Samemu przy tym narażając się na niebezpieczeństwo, o czym za chwilę.

Bez nazwy 2025 10 01t151753.156

Rutynowe z pozoru wezwanie do zablokowanej drogi przerodziło się w wielogodzinną batalię o ocalenie ciężkiego sprzętu ratowniczego przed niszczycielską siłą natury. Wszystko zaczęło się o godzinie 1:36, kiedy to Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego (SKKP) w Śremie zadysponowało jednostkę do działań na trasie relacji Iłówiec-Czempiń. Zgłoszenie dotyczyło kierowcy samochodu ciężarowego, który w wyniku trudnych warunków drogowych stracił panowanie nad pojazdem i całkowicie zablokował przejazd.

wyprzedaztigga7
wyprzedaztigga7

Już w momencie wyjazdu z remizy strażacy wiedzieli, że nie będzie to łatwa noc. Aura od samego początku była niesprzyjająca, jednak nikt nie spodziewał się, że sytuacja pogodowa ulegnie tak gwałtownemu pogorszeniu. Z minuty na minutę warunki zmieniały się z trudnych na skrajnie ekstremalne, zamieniając nawierzchnię drogi w lodowisko.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Tym razem natura po raz kolejny pokazała, że nawet osiemnastotonowy MAN nie ma szans w starciu z jej siłą – napisali w mediach społecznościowych strażacy z OSP Żabno.

Po zakończeniu działań przy unieruchomionej ciężarówce i przywróceniu przejezdności trasy, zmęczeni ratownicy podjęli decyzję o powrocie do bazy. To właśnie wtedy doszło do najbardziej niebezpiecznego momentu całej akcji. Podczas przejazdu przez najbardziej odsłonięty odcinek drogi, ich wóz bojowy dosłownie zsunął się na pobocze.

Strażacy nie poddali się jednak panice. Wykorzystując zaawansowane techniki ratownictwa technicznego oraz ogromne doświadczenie, rozpoczęli operację wydobywania własnego auta z opresji. Kluczowa okazała się tutaj sąsiedzka pomoc i strażacka solidarność.

Na miejsce ruszyli druhowie z OSP Iłówiec oraz członkowie jednostki, którzy mimo prywatnego czasu zdecydowali się wesprzeć kolegów. Cała operacja zakończyła się sukcesem po około sześciu godzinach wyczerpującej walki. Dopiero nad ranem wóz bojowy, cały i „zdrowy”, zameldował się w koszarach.

Dziękujemy za zaangażowanie naszych druhów, którzy przyjechali nam pomóc własnymi traktorami oraz druhom z OSP Iłówiec – zaznaczają strażacy.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *