|

Sprzedały swoje konta oszustom. Same trafią przed sąd

Policja do sprawy zatrzymała dwie kobiety / fot. ilustrujące

Policjanci z Wydziału Kryminalnego w Śremie, pod nadzorem prokuratury, zamknęli wielowątkowe śledztwo dotyczące oszustw internetowych.

Choć sprawa zaczęła się od utraty kilkuset złotych przez jedną mieszkankę powiatu, skrupulatna analiza przepływów bankowych doprowadziła funkcjonariuszy do siatki przestępczej działającej na szerszą skalę. Zarzuty usłyszały dwie kobiety z sąsiedniego województwa.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkanki powiatu śremskiego, która padła ofiarą popularnej metody „na znajomego”. Kobieta przelała ponad 500 złotych osobie, która włamała się na konto społecznościowe jej przyjaciółki i poprosiła o pilne opłacenie zakupów. Ofiara, kierując się zaufaniem, spełniła prośbę. Dopiero gdy prawdziwa przyjaciółka opublikowała ostrzeżenie o przejęciu konta, mieszkanka Śremu zrozumiała, że została oszukana.

Dla policjantów był to jednak dopiero początek pracy. Choć samo przestępstwo trwało chwilę, droga do ustalenia sprawców była długa i skomplikowana. Ślad pieniędzy wyprowadził śledczych poza powiat śremski. Dzięki drobiazgowej analizie danych bankowych ustalono tożsamość dwóch kobiet, które pełniły w tym procederze kluczową rolę tzw. słupów.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Podejrzane nie były co prawda organizatorkami samego włamania na konto, ale umożliwiły pranie brudnych pieniędzy. Kobiety celowo zakładały rachunki bankowe, a następnie „sprzedawały” do nich dostęp przestępcom. Przez ich konta przepływały środki z przestępstw popełnianych nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Obie tłumaczyły się trudną sytuacją finansową i chęcią szybkiego zarobku. Teraz odpowiedzą za pomocnictwo w oszustwie.

Finał tej sprawy to przestroga dla wszystkich użytkowników bankowości elektronicznej i mediów społecznościowych. Weryfikuj prośby o pożyczkę. Zanim wyślesz jakiekolwiek pieniądze, zadzwoń do znajomego i upewnij się, że to on pisze. Chroń swoje konto. Nigdy nie udostępniaj danych do logowania ani numeru rachunku osobom trzecim, które obiecują szybki zarobek za minimalny wkład. Taka współpraca zazwyczaj kończy się wizytą Policji i zarzutami karnymi. O dalszym losie podejrzanych zadecyduje teraz sąd – zaznacza mł. asp. Dawid Kostrzewa ze śremskiej policji.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *