Niedoszły zabójca ks. Łukasza i zabójca jego matki znów przed sądem
W lipcu sąd skazał Aleksandra L., zabójcę dentystki ze Środy Wielkopolskiej i oprawcę ks. Łukasza, apelację złożyła prokuratura, która domagała się surowszego wymiaru kary.
Choć wyrok dożywocia jest najsurowszą karą w polskim kodeksie, prokurator Grzegorz Gucze argumentował, że w tym konkretnym przypadku to za mało. Oskarżyciel domagał się uznania, że czyn był motywowany przesłankami zasługującymi na „szczególne potępienie”.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
W standardowym trybie skazany na dożywocie może ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 30 latach. Prokuratura chciała ten próg przesunąć – do 35, 40 lat, a nawet wnioskowała o całkowite odebranie takiej możliwości. Stąd apelacja.
Reklama
Sąd Apelacyjny nie podzielił jednak tego zdania. Sędzia Izabela Pospieska w uzasadnieniu wyroku precyzyjnie wyjaśniła, dlaczego całkowite przekreślenie szansy na wolność jest w tym przypadku nieuzasadnione. Aby orzec tzw. bezwzględne dożywocie, sąd musiałby mieć absolutną pewność, że oskarżony jest osobą trwale niebezpieczną i nigdy, absolutnie nigdy, nie będzie rokował nadziei na resocjalizację. Takiej pewności w tym przypadku nie było. Sąd zauważył, że biorąc pod uwagę wiek Aleksandra L., nawet standardowe oczekiwanie na możliwość zwolnienia w praktyce może oznaczać dla niego dożywocie bezwzględne.
Reklama
Tym samym sprawa zabójcy ze Środy Wielkopolskiej ostatecznie została zamknięta. Aleksandr L. w 2055 roku po raz pierwszy będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie. Będzie miał wtedy 78 lat.



