Z wizytą w sołectwach – Gogolewo: Andrzej Słabikowski od 30 lat na czele wsi
W skład sołectwa Gogolewo wchodzi wieś o tej nazwie oraz dużo mniejsze Gogolewko.
Wyborców uprawnionych do głosowania w całym sołectwie jest nieco ponad stu. Sołtys Gogolewa, Andrzej Słabikowski (lat 67) obchodził w tym roku trzydziestolecie zasiadania na tym stanowisku.
Z wykształcenia jest rolnikiem. I to poważnym, bo zawiaduje dziewięćdziesięcioma hektarami gruntów rolnych. W tej liczbie jest czterdzieści hektarów dzierżawionych.
Gospodarstwem w tej chwili zajmuje się córka z zięciem, ponieważ sołtys jest formalnie, z racji wieku, emerytem. Tu trzeba dodać, że pełnym werwy. Opowiada z pasją o hodowli trzody chlewnej, czyli – dokładniej mówiąc – świń.
Reklama
Na prośbę autora tych słów pokazuje małe świnki żywiące się mlekiem matki. Zwierzątka są malutkie i sympatyczne, łapczywie piją pokarm. Minie jeszcze pół roku i pójdą na rzeź.
Cały urobek z pól, który zbieramy, idzie na wykarmienie naszej trzody.
mówi sołtys
Nasz rozmówca nie narzeka na swój rolniczy status, twierdząc, że przy dobrym zarządzaniu spokojnie można z tego wyżyć.
Baza sołecka Gogolewa jest na wysokim poziomie. Świetlica po byłej szkole jest dobrze wyposażona, prężnie działa w niej Koło Gospodyń Wiejskich, jest boisko sportowe i ładnie zagospodarowane miejsce do imprez plenerowych.

Rada sołecka działa w składzie: Andrzej Olejniczak, Stanisław Sznura, Florian Walczak i Paweł Walkowiak.
Sztandarowymi imprezami w wiosce są obchody Dnia Kobiet oraz odpust parafialny, przypadający na 14 września lub pierwszą niedzielę po tej dacie.
Andrzej Słabikowski jest też członkiem rady parafialnej przy miejscowym kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.

Parafianie z Gogolewa i pobliskiego Świączynia mogą zresztą stanowić wielki wzór dla wszystkich. Przed laty, kiedy otrzymali odprawy pieniężne za swoje wkłady w Spółdzielni Kółek Rolniczych, spore kwoty przeznaczyli na zakup i położenie granitowej kostki wokół kościoła. Sami też dbają o przykościelny cmentarz.
Patrząc z perspektywy tych minionych trzydziestu lat, mogę powiedzieć, że nasza wieś jest zgodna i dzięki temu żyje nam się dobrze.
mówi sołtys
Gogolewski dworek po byłym PGR-ze jest w prywatnych rękach; są tam miejsca noclegowe. Malownicze tereny przyciągają także – głównie w okresie wiosenno-letnim – turystów, którzy na placu przy świetlicy urządzają sobie spotkania przy grillu.
Póki co w wiosce nie było działek budowlanych. To jednak ma się zmienić. Osiedlać się będą nowi mieszkańcy. Sołtys ma nadzieję, że rodzić się też będą dzieci. Póki co w sołectwie jest pięcioro dzieci w wieku szkolnym.

Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


