Czym jest Adwent i jak go dobrze przeżyć? Odpowiada Janusz Skotarczak

B0CF936F 52A6 4C41 A1FB 30E2D84E4A90
Adwent to czas oczekiwania na Boże Narodzenie (fot. Wiktor Chicheł)

W niedzielę 30 listopada w Kościele Katolickim rozpoczyna się Adwent i jednocześnie nowy rok liturgiczny. Od dzisiaj do 24 grudnia będzie trwało oczekiwanie na przyjście Jezusa Chrystusa na świat. O znaczeniu Adwentu opowiedział Janusz Skotarczak.

W sklepach dostępne są przeróżne kalendarze adwentowe – począwszy od tych z czekoladkami, przez książkowe, z zabawkami, robótkami ręcznymi albo kosmetykami, po te przeznaczone nawet dla psów i kotów. Ale czy my jeszcze pamiętamy, na Kogo czekamy? Czy codzienne czytanie opowiadań o elfach, reniferach oraz brodatym grubasie przybliża nas do Jezusa i Bożego Narodzenia? Kardynał Sarah powiedział kilka lat temu:

„Adwent i Boże Narodzenie ulegają, postępującej sekularyzacji, bo zatraciliśmy centralne przesłanie tych wydarzeń, jakim jest przyjście odkupiciela, który nas wyzwala z niewoli grzechu”

O znaczeniu Adwentu i tym jak go dobrze przeżyć, by odpowiednio przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia, opowiedział nam katecheta Janusz Skotarczak:

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Najważniejszą kwestią jest, żeby nie zagubić sensu Świąt Bożego Narodzenia. Już pojawiły się wszędzie światełka, z głośników słychać „jingle bellsy”, a ostatnio jadąc pociągiem każdy mówił tylko o prezentach. A tymczasem do naszych serc puka Adwent i prosi o zatrzymanie. Ten czas pyta nas zabieganych dokąd tak biegniemy. Ten czas jest czasem przygotowania się na narodziny Jezusa, który przyszedł na świat 2025 lat temu, a teraz pragnie narodzić się w szopie mojego serca. Nie zmarnujmy tego świętego czasu. Adwent będzie ten sam ale nie taki sam, bo jesteśmy inni – o rok starsi, a przez rok w naszym życiu były tajemnice radosne i chwalebne. Wykorzystajmy go dobrze. Tych Świąt nie kupimy w sklepie. Przez najbliższe cztery niedziele Adwentu dużo będzie się działo, ale warto w tym okresie zatrzymać się i zadać sobie ważne życiowe pytania. Dlatego też jak co roku w naszym Liceum będziemy obchodzić „Dni dla duszy”, aby przypomnieć sobie, że to, co najważniejsze w naszych domach dokonuje się przy naszym stole. I pomyśleć jak w świecie nachalnych reklam i kupców wszelkiej maści nie zgubić drogi do Betlejem.

Historia Adwentu

Reklama VW Berdychowski

W pierwszą niedzielę Adwentu zaczyna się nowy rok liturgiczny. Rok kościelny nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym, chociaż liczy tyle samo dni i tygodni. Rozpoczyna się pierwszą niedzielą Adwentu (koniec listopada lub początek grudnia), a kończy się w uroczystości Chrystusa Króla. Rok kościelny ma własną strukturę, podziały i święta. W ciągu rocznego cyklu Kościół wspomina całe misterium Chrystusa – od momentu Wcielenia, przez Zesłanie Ducha Świętego, po oczekiwanie na ponowne przyjście Chrystusa na końcu czasów.

Adwent to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od pierwszych Nieszporów w 1 niedzielę Adwentu, przypadającą między 18 listopada a 3 grudnia. Obejmuje cztery kolejne niedziele adwentowe, których liczba nawiązuje do starotestamentowego opisu czterdziestoletniej wędrówki Izraelitów po wyjściu z niewoli egipskiej. Samo słowo „Adwent” jest tłumaczeniem greckich słów: epifaneia i parusia. Termin ten w Rzymie oznaczał oficjalny przyjazd dygnitarza państwowego i objęcie urzędu. Natomiast w języku religijnym oznaczał coroczne przybywanie bóstwa do świątyni. W chrześcijaństwie termin „adventus” stał się synonimem przyjścia Chrystusa w sensie jego Wcielenia (epifaneia), jak też powtórnego przyjścia w chwale (parusia). W V w. na oznaczenie czasu przygotowania do narodzenia Pańskiego spotykamy także określenie: „ante natale Domini” lub „adventus Domini”.

Z biegiem czasu słowo adventus stało się pojęciem oznaczającym czas przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego i wiąże się z wprowadzeniem Adwentu do kalendarza liturgicznego ok. IV wieku. Co ciekawe, pierwsze wzmianki o przeżywaniu czasu przygotowania do Narodzenia Pańskiego wiążą się nie z liturgią rzymską, ale z liturgią galijską, hiszpańską i północno-italską. To w dziele Liber officiorum, przypisywanym św. Hilaremu z Poitiers, a powstałym w IV wieku, znajdujemy najstarszy ślad obchodzenia Adwentu. Innym wątkiem potwierdzającym istnienie tego okresu w kalendarzu liturgicznym jest określenie dni postnych przez Perpetuusa, który w V wieku był biskupem Tours na terenie Galii. Wprowadził on dyscyplinę postną w poniedziałki, środy i piątki, o tych samych dniach pisał Grzegorz z Tours, który określił, że post ma trwać od wspomnienia św. Marcina z Tours 11 listopada aż do Bożego Narodzenia. To by znaczyło, że pierwotnie Adwent był znacznie dłuższy niż obecnie. Dodatkowo istnieje hipoteza, ze początkowo trwał on aż do uroczystości Objawienia Pańskiego, kiedy to udzielano sakramentu chrztu św. Trwał wiec 40 dni, co tłumaczy tez osobliwa nazwa Adwentu galijskiego – Quadragesima sancti Martini (40 dni od dnia św. Marcina).

Adwent winien mobilizować do wysiłku w dziedzinie współpracy z Bogiem zbawiającym. Adwentowe oczekiwanie ma otworzyć nasze serca na łaskę Boga. Trzeba przygotować w duszy miejsce narodzeniu Boga. Trzeba zatrzymać się na chwilę i spojrzeć w siebie samych, by zewnętrzne, zbyteczne troski, przedświąteczna bieganina nie umacniały w nas rozczarowania i niedosytu. Byśmy nie zagubili religijnego sensu Bożego Narodzenia – mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Oczekiwanie na przyjście Chrystusa jest czasem radosnym i pobożnym. Przypominają o tym zwyczaje, które upowszechniły się w Adwencie. Jednym z nich jest wykonywanie wieńca z zielonych gałązek drzew iglastych z dodatkiem ostrokrzewu kolczastego, na którym umieszczamy cztery świece symbolizujące cztery niedziele Adwentu. Ostrokrzew przypomina koronę cierniowa naszego Pana, który przyszedł na świat, aby przez swoja mękę i krzyż dopełnione zmartwychwstaniem wyzwolić nas z ciemności grzechu i śmierci. Zwyczaj umieszczania w kościołach wieńca adwentowego jest stosunkowo niedawny i liczy niecałe 200 lat. W niektórych regionach świata wierni organizują w Adwencie procesje, których celem jest publiczne obwieszczenie, że zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Przykładowo w Ameryce Południowej oraz w niektórych częściach Hiszpanii odtwarza się drogę Maryi i Józefa z Nazaretu do Betlejem, i przedstawia m.in. poszukiwanie gościnnej gospody.

Zwyczaj odprawiania w Adwencie mszy św. roratniej pojawił się w Polsce w XIII wieku, o czym Świadczą teksty mszalne i gradualne cystersów z Lubiąża i Kamienia Ząbkowickiego. Roraty rozpowszechniły się na całą Polskę za pośrednictwem fundacji i bractw literackich. Juz w XV wieku Msze św. roratnie były znane nie tylko w klasztorach, ale i w parafiach diecezjalnych. Ich formularz mszalny był oparty na tekstach liturgicznych papieża Sw. Grzegorza Wielkiego. Jeszcze w średniowieczu stał się formularzem Mszy św. wotywnej o Matce Bożej. Nazwa „Roraty” pochodzi z pierwszych słów liturgii „Rorate, caeli desuper, et nubes pluant iustum”, czyli: „Niebiosa, spuście Sprawiedliwego, jak rosę”. Charakter maryjny liturgii wyraża zapalenie roratki, czyli Świecy symbolizującej Matkę Boża. Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii przypomina nam jednak, że „spojrzenie na okres Adwentu jako na «czas szczególnie stosowny do oddawania należytej czci Bożej Rodzicielce» nie oznacza, że w liturgii jest to «miesiąc Maryjny”. Powszechny jest też zwyczaj budowania pod koniec Adwentu szopek betlejemskich. Pusty żłóbek wyraża tęsknotę i oczekiwanie na przyjście Zbawiciela.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *