Nocna eskapada z pasażerem i po alkoholu
Ponad półtora promila alkoholu w organizmie, brak jakichkolwiek uprawnień do kierowania i zaskakujący manewr na widok patrolu – to w skrócie historia 30-letniego mieszkańca Śremu, którego nocna podróż zakończyła się na policyjnym „dołku”.
W nocy z 12 na 13 listopada, około godziny 1:20, śremscy policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego pełnili rutynowy służbę na ulicach miasta. Ich uwagę na ulicy Chłapowskiego przykuł samochód Seat Ibiza, którego kierujący, zamiast kontynuować jazdę, natychmiast skręcił na widok mundurowych. Ten nagły, podejrzany manewr nie uszedł uwadze funkcjonariuszy, którzy podjęli decyzję o kontroli drogowej.
Sponsorem głównym działu NA SYGNALE jest KT-24:
Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że obawy stróżów prawa były w pełni uzasadnione. 30-letni kierowca, mieszkaniec Śremu, był nietrzeźwy. Policyjny alkomat wykazał u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na domiar złego, w pojeździe znajdował się pasażer, którego mężczyzna narażał na niebezpieczeństwo.
Reklama
Podczas weryfikacji tożsamości w policyjnych systemach wyszła na jaw kolejna, szokująca okoliczność. Okazało się, że 30-latek nigdy nie posiadał ważnych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Jazda bez prawa jazdy, w stanie nietrzeźwości i z narażeniem życia innej osoby, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Reklama
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



