Psarskie z kolejnym ograniczeniem prędkości?
Radna Rady Miejskiej w Śremie, Maria Sokołowska-Nowak, złożyła interpelację do Burmistrza Śremu, w której wnioskuje o wprowadzenie strefy ograniczenia prędkości do 30 km/h na terenie miejscowości Psarskie.
To pokłosie niedawnego zebrania wiejskiego, podczas którego debatowano m.in. nad poziomem bezpieczeństwa w Psarskiem i sposobach, w jaki sposób można je poprawić, przy okazji nie zabierając mieszkańcom miejsc parkingowych oraz ograniczyć prędkość do takiego stopnia, by zminimalizować kurz i oszczędzić drogi szutrowe. Te ostatnie w wyniku nadmiernych prędkości często kierujących, wymagają ciągłego równania.
Interpelacja dotyczy montażu znaków drogowych B-43 (strefa ograniczonej prędkości) na listę ulic w Psarskiem, w tym: Modrzewiowa, Orzechowa, Sosnowa, Świerkowa, Jodłowa, Kalinowa, Kasztanowa oraz Zachodnia (w zakresie drogi gruntowej).
Radna Maria Sokołowska-Nowak zaznacza, że problemem jest wysokie natężenie ruchu oraz duża prędkość poruszających się pojazdów. Sytuacja ta stwarza duże zagrożenie dla mieszkańców, a zwłaszcza dla dzieci bawiących się i przemieszczających się po wymienionych ulicach.
Reklama
Posadowienie tych znaków da także policji narzędzie do tego, by monitorować prędkość na wspomnianych drogach i karać kierujących. Wcześniej też taka możliwość była, ale nie była ona efektywna, w końcu mało kto na tych drogach rozpędzał się do takich prędkości, by przekraczać dopuszczalne 50 km/h. Teraz może to się zmienić, gdyż radna wnioskuje o ograniczenie prędkości w strefie do 30 km/h.
Zobaczymy, czy władze gminy będą przychylne do tej propozycji. Do tematu będziemy jeszcze wracać.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Zajmujecie sięPanstwo bocznymi ulicami osiedlowymi a na głównej Platanowej można zginąć bo nie ma jak iść, samochody jeżdżą jak na rajdzie , nie ma dobrego oświetlenia także wieczorami i w jesienne i zimowe poranki gdzie jest rano ciemno człowieka nawet nie widać mimo odblasków. Dodam że często tedy spacerują ludzie z dziećmi w wózkach, same dzieci które idą na przystanek szkolny ale także osoby na wózkach inwalidzkich , mieszkańcy dpsu.
W środku osiedla jest zrobione male miasto , znaków więcej niz na głównych drogach, rondo , przejścia a na głównych nie ma nic a mieszkańcy kiedy zwracają uwagę na problem to nikt nie słucha