|

Wracamy do tematu. 20-latka stanie przed sądem

Meżczyzna miał wskoczyć do warty
W piątek, w godzinach wieczornych, wpłynęło zgłoszenie o mężczyźnie, który miał wskoczyć do Warty / fot. Czytelnik TZŚ

Jako pierwsi informowaliśmy o tym, że rzekomy „desperat” wcale nie chciał się utopić w Warcie, jak miała stwierdzić zgłaszająca. Teraz policja ujawnia dalszy bieg sprawy.

Kilka dni temu informowaliśmy o policyjnej i strażackiej akcji nad Wartą. Służby zareagowały na zgłoszenie, które mówiło, że jeden z mężczyzn po kłótni z kobietą, miał się oddalić w kierunku Warty i do niej skoczyć. Osoba zgłaszająca miała tę informację uzyskać od bezpośredniego świadka, partnerki mężczyzny, który miał wg zgłoszenia wskoczyć do rzeki.

Jak informowaliśmy wówczas:

wyprzedaztigga7
wyprzedaztigga7

Zanim straż zwodowała swoje łodzie, alarm został odwołany. Policja odnalazła mężczyznę. Z naszych informacji wynika, że nie był on w wodzie, tylko w jej pobliżu. Nic nie wskazywało na to, że wszedł do wody, jego ubranie miało być suche. 

Teraz Komenda Powiatowa Policji w Śremie potwierdziła nasze ustalania – meżczyzna nie wszedł do wody.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Policjanci szybko ustalili, że historia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Rzekomy „tonący mężczyzna” był zupełnie bezpieczny. Zaprzeczył, aby chciał wchodzić do wody, a jego ubranie było suche. Mężczyzna po prostu pokłócił się ze swoją partnerką. Ona natomiast nie potrafiła racjonalnie wyjaśnić dlaczego zadzwoniła do kolegi twierdząc, że partner wskoczył do rzeki Warty i nie wypływa – przekazuje podinsp. Ewa Kasińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Śremie.

Policjanci skierowali przeciwko 20-letniej kobiecie wniosek do sądu o jej ukaranie w związku z wywołaniem fałszywego alarmu.

Niestety, wśród zgłoszeń, które wpływają do służb, czasami zdarzają się takie, które nie polegają na prawdzie. Angażują one wielu policjantów, strażaków czy ratowników medycznych. Pamiętajmy, że w tym czasie ktoś naprawdę mógłby potrzebować natychmiastowej pomocy. Wywołanie fałszywego alarmu to nie tylko nieodpowiedzialność czy wręcz bezmyślność, ale także wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny – apeluje i przypomina o grożących karach funkcjonariuszka śremskiej policji.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *