Rada Miejska w Śremie mówi „nie” Ruchowi Narodowemu
Aktywiści Ruchu Narodowego z powiatu śremskiego – Sebastian Witasiak, Krzysztof Hasiński i Łukasz Maciupa – w czerwcu bieżącego roku złożyli w Radzie Miejskiej w Śremie petycję „w interesie publicznym”.
Jak pisali: „mającą na celu podjęcie działań w zakresie zapobiegania tworzeniu na terenie gminy ośrodków dla nielegalnych imigrantów”.
W związku z tym wezwali oni organ samorządowy do przyjęcia uchwały kierunkowej, zobowiązującej władzę wykonawczą do użycia wszelkich prawnych metod, aby nie dopuścić do utworzenia na terenie miasta jakichkolwiek ośrodków dla nielegalnych imigrantów.
Fragment uzasadnienia: „Jesteśmy przekonani, że obcość kulturowa i cywilizacyjna imigrantów połączona często z głęboką pogardą dla naszych wartości nieuchronnie zachwieje życiem naszej lokalnej wspólnoty. Jako przykład może posłużyć m.in. zeszłoroczna sytuacja na naszej plaży miejskiej. Przykładów konsekwencji masowego przyjmowania imigrantów i tworzenia ich skupisk dostarczają nam takie kraje jak Niemcy, Francja, Szwecja czy Wielka Brytania. Nie chcemy powielać ich błędów!”.
Reklama
Wnioskodawcy wnosili również o odczytanie petycji podczas sesji Rady Miejskiej.
Sprawą zajęła się 28 sierpnia Komisja Skarg, Wniosków i Petycji RM w Śremie.
Komisja stwierdziła, że przedmiot petycji w postaci przyjęcia stosownej uchwały rady nie mieści się w zakresie zadań i kompetencji Rady Miejskiej, wobec czego nie ma podstaw do podjęcia uchwały kierunkowej wskazanej w petycji. Komisja przychyliła się natomiast do punktu wnioskującego o odczytanie petycji podczas obrad Rady Miejskiej.
Podczas ubiegłotygodniowej (11 września) sesji radna Katarzyna Sarnowska zgłosiła wniosek, by petycji nie odczytywać publicznie. Wniosek został poddany pod głosowanie i radni większością 12 głosów przyjęli propozycję byłej wieloletniej przewodniczącej RM w Śremie.
Za przyjęciem głosowali: Justyna Bąkowska, Łukasz Brzeziński, Tomasz Klaczyński, Adam Lewandowski, Katarzyna Łeńska-Szewczak, Andrzej Mieloszyński, Piotr Mulkowski, Katarzyna Sarnowska, Nina Stępa, Cezary Strzelec, Edward Szczepański i Zdzisław Żeleźny.
Przeciw byli: Jerzy Cieślewicz i Artur Konon.
Wstrzymali się od głosu: Maria Sokołowska-Nowak, Jakub Strzelec, Paulina Szulc i Tomasz Wojna.
Podczas przerwy w obradach poprawiono tekst uchwały, którą przyjęto 15 głosami „za”, przy jednym „przeciw” i dwóch „wstrzymujących się”.
Petycja nie została odczytana podczas obrad sesji.
Przyjmuję decyzję o tym, że w trakcie ostatniej sesji Rada Miejska podjęła decyzję o zmianie uchwały i nie uwzględniła odczytania naszej petycji w porządku obrad, mimo wcześniejszego zapewnienia na Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, że zostanie ona odczytana.
Rozumiem decyzję pani radnej Katarzyny Sarnowskiej, czy też pana radnego Piotra Mulkowskiego, którzy wyrazili swoje zdanie, do czego mają prawo. Jedyne czego nie rozumiem to zachowania radnych, którzy wchodzą w skład wcześniej wspomnianej komisji.
Mogli już przecież wcześniej nie zgodzić się na odczytanie treści petycji w trakcie sesji Rady Miejskiej (nie przyjmując treści uchwały na komisji). Wtedy cała dalsza sprawa nie miałaby miejsca. A tak mamy obraz ludzi, którzy, mimo że wcześniej zgodzili się na coś, to zmieniają zdanie w ostatniej chwili.
Człowiek może zmienić zdanie, czy też pogląd na coś, jednak piastując urząd z woli mieszkańców warto byłoby krótko poinformować o powodach. Chciałbym podziękować radnym Arturowi Kononowi i Jerzemu Cieślewiczowi za sprzeciw wobec zmiany decyzji.
mówi Sebastian Witasiak, jeden z autorów petycji
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Nie można popierać nielegalnych migrantów a rada właśnie to robi.nie chcemy takich radnych w następnych wyborach należy ich wymienić na młodszych i nowych.