„Święto Gęsi” podsumowaniem kilkumiesięcznej pracy KGW – tradycja i integracja w Nowieczku
Rozmowa z Janiną Pawełczyk – przewodniczącą Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Śremie i inicjatorką „Święta Gęsi” w Nowieczku.
Gdy pięć lat temu zrodził się pomysł zorganizowania w Nowieczku festynu „Święto Gęsi”, nikt z organizatorów w najśmielszych marzeniach nie przypuszczał, że impreza stanie się wyczekiwanym i lubianym wydarzeniem w regionie.
Organizatorem „Święta Gęsi” jest Wielkopolska Izba Rolnicza, Rada Powiatowa w Śremie oraz Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Rozwoju Wsi Nowieczek. Aktywna współpraca obu organizacji pozwoliła stworzyć wyjątkowe wydarzenie, które łączy tradycję ze współczesnością.
Piąte, jubileuszowe „Święto Gęsi” zorganizowano 6 września na placu przy świetlicy w Nowieczku. W imprezie udział wzięło około 800 osób. Honorowy patronat objęli: prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej – Mieczysław Robert Łuczak oraz starosta śremski – Piotr Ruta.
Reklama
Zadaliśmy kilka pytań dotyczących „Święta Gęsi” Janinie Pawełczyk – przewodniczącej Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Śremie, nie bez powodu określanej „matką chrzestną wydarzenia”.
Tydzień Ziemi Śremskiej: Skąd pomysł, aby w Nowieczku zorganizować festyn? Jaka jest geneza „Święta Gęsi”?
Janina Pawełczyk: Pięć lat temu, wczesną wiosną, ówczesny prezes WIR – pan Piotr Walkowski i kierownik biura Rady Powiatowej WIR w Śremie – pan Michał Pawliczuk wyszli z propozycją zorganizowania na terenie powiatu śremskiego festynu połączonego z promocją mięsa gęsiego. Zaznaczyli jednocześnie, że wiąże się to z rozprowadzeniem zakupionych przez Wielkopolską Izbę Rolniczą piskląt gęsich. KGW od marca prowadziłyby tzw. chów przyzagrodowy, czyli tradycyjną hodowlę gęsi od pisklęcia do dorosłego ptaka. Następnie z mięsa gęsi przygotowywane miały być potrawy na „Święto Gęsi”. Tak też się stało – do KGW i sołectw trafiło 200 piskląt. Pierwsze „Święto Gęsi” zorganizowano pod koniec września w Nowieczku. W konkursie na potrawę z gęsiną wzięło wówczas udział 8 KGW. Drugim ważnym elementem wydarzenia jest przygotowanie i wydanie obiadu z mięsa gęsiego. Od początku są to gęsi faszerowane, a z podrobów gotowany jest rosół z makaronem.
Podczas pierwszej edycji odbył się także koncert Katarzyny Zawady.
Tydzień Ziemi Śremskiej: Do kogo adresowane jest „Święto Gęsi” i jaki jest główny cel tej inicjatywy?
Janina Pawełczyk: Głównym celem jest rozpropagowanie przyzagrodowego chowu gęsi, opartego na trawie i owsie. Gospodynie biorą od 10 do 20 piskląt, zajmują się nimi całe lato, aby po uboju uzyskać tuszkę o wadze ok. 6 kg. Konkurs adresowany jest do KGW, stowarzyszeń, sołectw, natomiast sam festyn jest imprezą otwartą – każdy może przyjść, skosztować potraw z gęsiną i pobawić się. Ilość KGW biorących udział w konkursie jest różna – były lata, że zgłosiło się 8–10 organizacji, ale był też rok, gdy w konkursie wzięło udział 20 KGW. Wyjątkiem był rok 2024, kiedy połączyliśmy „Święto Gęsi” z „Piknikiem Zbożowym”. Wtedy zorganizowane zostały dwa konkursy – na potrawę z gęsiną i na potrawę zbożową.
Tydzień Ziemi Śremskiej: Jednym z kluczowych punktów programu jest konkurs kulinarny z gęsiną w roli głównej. Jakie warunki muszą spełnić uczestnicy?
Janina Pawełczyk: Od początku założyliśmy, że w konkursie mogą brać udział wyłącznie organizacje, które wzięły pisklęta gęsie na wychowanie. Nigdy nie narzucaliśmy KGW, jakie potrawy mają być przygotowane. Dajemy pełną dowolność, bo wiemy, że gospodynie wyczarowują z gęsiny bardzo dobre i różnorodne dania. Jeśli zdarzy się, że potrawy się powtarzają, komisja potrafi wskazać, która smakuje najlepiej.
Podczas „Święta Gęsi” obowiązuje zasada, że potrawy prezentowane są w specjalnym namiocie. Każda organizacja otrzymuje stół i może dowolnie go udekorować oraz zaprezentować dania. Muszę przyznać, że z roku na rok jest coraz bardziej kolorowo i wykwintnie – KGW same podnoszą sobie poprzeczkę. „Święto Gęsi” promuje również same koła – brały w nim udział także KGW z powiatów ościennych, a nawet z Ostrowa Wielkopolskiego.
Tydzień Ziemi Śremskiej: Skąd wziął się pomysł na organizację turnieju konnego „Zrywanie gąsiora”?
Janina Pawełczyk: Konkurs konny „Zrywanie gąsiora” organizowany jest od samego początku. Jest to tradycja, która narodziła się w Wielkopolsce w XVIII wieku. Pierwotnie było to „Zrywanie kaczora”, u nas jest to gąsior. Zabawa organizowana była przez Cech Rzeźników i brali w niej udział właśnie rzeźnicy lub jeźdźcy ucharakteryzowani na rzeźników. Podczas „Święta Gęsi” zadaniem uczestników konkursu jest zerwanie zawieszonej na linie maskotki gęsi.
Tydzień Ziemi Śremskiej: „Święto Gęsi” to także wiele dodatkowych atrakcji. Na co mogą liczyć uczestnicy – zarówno młodsi, jak i starsi?
Janina Pawełczyk: Staramy się zapewnić wiele atrakcji dla dzieci: zamki dmuchane, przejażdżki na kucykach, eurobungee, darty, zabawy z animatorami czy spotkania z maskotkami. Tylko podczas pierwszej edycji dmuchańce były płatne, natomiast w kolejnych latach ustaliliśmy, że wszystkie atrakcje dla dzieci są darmowe. Niestety, w tym roku, ze względu na pogodę, nie udało się rozłożyć dmuchańców, ale dzieci korzystały z zabaw z animatorami.
Zapewniamy także występy artystyczne. Dwa razy wystąpił zespół Semplicze, był też zespół Tytka, Kasia Zawada, a w tym roku Anita Szymanowska. Dwa razy swoje układy zaprezentowały Mażoretki Queen Dolsk.
Można również kupić produkty regionalne, rękodzieło czy skosztować specjałów przygotowanych przez KGW.
Tydzień Ziemi Śremskiej: W tym roku „Święto Gęsi” odbyło się po raz piąty. Można więc mówić o małym jubileuszu. Jakie są plany na kolejne lata?
Janina Pawełczyk: Za nami piąte „Święto Gęsi” – mały jubileusz. Mamy nadzieję, że w kolejnych latach impreza będzie kontynuowana. Panie z KGW chciałyby, aby w tego typu konkursach mogło wziąć udział więcej organizacji. Niestety, jesteśmy ograniczeni finansowo. WIR finansuje zakup piskląt, staramy się też, aby nagrody w konkursie kulinarnym były atrakcyjne.
Dziś mogę już powiedzieć, że przyszłoroczne „Święto Gęsi” odbędzie się w ostatnią sobotę sierpnia. Już teraz zapraszam na to wydarzenie.
Tydzień Ziemi Śremskiej: Dziękuję za rozmowę.
Z Janiną Pawełczyk rozmawiała Magda Przybyła






