Cios dla śremskiej lekkoatletyki. Zmarł Zbigniew Okoniewski
Cała lekkoatletyczna społeczność jest w szoku. Nie żyje Zbigniew Okoniewski. Trener, łowca talentów, zmarł nagle w wieku 63 lat.
Smutne informacje dotarły do naszej redakcji. Dziś, tj. 13 września, w wieku 63 lat nagle zmarł Zbigniew Okoniewski. Odszedł wykonując to, co z pasją i zamiłowaniem czynił od wielu lat – podczas treningu biegowego.
Nagła śmierć Zbigniewa Okoniewskiego to cios dla śremskiej lekkoatletyki. To spod jego ręki wyszło wiele późniejszych talentów, reprezentantów kraju. Zbigniew Okoniewski, pomimo swego wieku, zawsze pozostawał aktywny sportowo. Wielokrotnie można było go spotkać na ulicach miasta, jak sam – albo częściej z grupą młodzieży – trenował biegi. Właśnie praca z młodzieżą była jego pasją i zamiłowaniem.
Reklama
Reklama
Śmierć Zbigniewa Okoniewskiego pozostawi głęboką pustkę, nie tylko w świecie lokalnej lekkoatletyki, ale i ogólnie…
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Zbyszka Okuniewskiego. Tym bardziej poruszająca jest ta informacja, że zaledwie kilka dni temu prowadził zajęcia dla mojej grupy rocznika 2011. Zbyszek był nie tylko wielkim pasjonatem i fachowcem, ale także człowiekiem o ogromnej wiedzy. Rozmowy z nim przypominały kontakt z żywą encyklopedią – zawsze merytoryczne, inspirujące i pełne szacunku dla drugiego człowieka. Spotykaliśmy się rzadko, może raz w sezonie, ale te rozmowy, uścisk dłoni i wymiana myśli były dla mnie niezwykle cenne. Odszedł człowiek wyjątkowy – wielki obywatel Śremu, któremu należy się nasz najwyższy szacunek. To niepowetowana strata dla całego środowiska sportowego, które dziś jednoczy się w bólu i żałobie. Cześć Jego pamięci – Dominik Sworowski, prezes zarządu ŚKS Warta Śrem.
Wydawca oraz Redakcja Tygodnia Ziemi Śremskiej pragnie złożyć rodzinie zmarłego najszczersze kondolencje.

Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Znałem Zbszka dziesiątki lat, wspaniały człowiek, to również wielka strata dla społeczności Światków Jehowy
Nasz Ukochany Przyjaciel,który miał wyjątkowe usposobienie.Jego uśmiech pozostanie w naszej pamięci i sercu.
Wyrazy współczucia dla całej rodziny taka wiadomość nigdy nie jest w porę tym bardziej iż Brat Zbyszek darzył miłością dwie osoby i jedną rzecz Jehowę Elę i sport wielki smutek dobrze że jest nadzieja zmartwychwstania ????❤️????????
Współpracowałem z nim wielkokrotnie … Skromny, kochany człowiek…
Przyjaciel, wspaniały współpracownik, konkret … Szkoda. Ale za chwilę otworzysz oczy – wiesz dlaczego
19 lat temu opuściłem Śrem. Miasto, które mile wspominam głównie dzięki ludziom, między innymi takim jak Zbyszek. Patrzę na fotki… ten sam, nic się nie zmienił. Zdarzało się pobiegać razem. Podziwiałem jego pasję, charyzmę i zaangażowanie w to co robił. Był wyjątkowym człowiekiem.
Dzięki Zbyszku za to, że pojawiłeś się w moim życiu. Lubiłem Cię słuchać.
Smutno mi, że tak szybko musiałeś odejść.
Jesteśmy wśród Was
Pełni pasji ,radości życia ,empatii,bywa,że nie proszeni biegniemy z pomocą i otuchą
Czasem poeci,a czasem biegacze zawsze z głębi serca mówiący o Nadziei
Świadkowie Jehowy
Dla Państwa ,dla Was Śremian ciekawy sąsiad i obywatel
dla nas po prostu brat i starszy,
który w miejscach umożliwiających
duchową edukację jakimi są Sale Królestwa ŚJ ,mówił dobre ciepłe
przemówienia
W dowód szacunku dla Zbyszka
pomyślcie Państwo o słowach ,które napewno próbował Wam zostawić
Zbyszku- Do zobaczenia w raju. Śpij spokojnie. Jehowa zatęskni za dziełem swoich rąk i przywróci Ci życie – życie wieczne bez chorób i śmierci.
Człowiek był dobry. Moje szczere kondolencje dla rodziny. Widzę że wpisy robią sami świadkowie Jehowy, myślą oni że będą żyć wiecznie na ziemi w raju bo tak powiedzieli im ich przywódcy z USA.
Psychopata, który bieganiem na przełaj zniechęcał grubasów do życia…najgorsze lata nauki w SP4…