Piłkarze Pogoni przegrali mecz o lidera z Prosną Kalisz
W meczu na szczycie 3. kolejki A klasy (grupa VIII) piłkarze Pogoni Książ przegrali na własnym boisku z Prosną Kalisz 2:4. Porażka boli tym bardziej, że rywale dwie decydujące bramki strzelili w samej końcówce grając w dodatku w liczebnym osłabieniu.
Podopieczni Marcina Tomaszewskiego tegoroczne rozgrywki rozpoczęli od dwóch zwycięstw. W niedzielę podejmowali na własnym boisku Prosnę Kalisz, która także wygrała oba swoje pojedynki. Stawką była więc pozycja lidera tabeli VIII grupy A klasy.
Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gości. Przyjezdni po niespełna kwadransie prowadzili już 2:0 i dążyli do zdobycia kolejnych goli. Mieli ku temu okazje, ale dobrze w bramce spisywał się Adam Wajnerty, który trzykrotnie zatrzymywał strzały rywali w drodze do siatki, a raz dopisało mu szczęście, bo wyręczył go słupek. Pogoń próbowała, ale zagrożenia nie stwarzała. Tak było aż do 45. minuty, kiedy Krzysztof Czaja w fajnym stylu wymanewrował dwóch rywali i zdobył kontaktową bramkę.
Reklama
Reklama









Gol ten przywrócił Pogoni nadzieję i sprawił, że na drugą połowę miejscowi wyszli z wiarą, że mogą jeszcze odwrócić losy spotkania. W 70. minucie ku uciesze kibiców ponownie trafił Krzysztof Czaja i był remis 2:2. Mało tego Prosna straciła nie tylko bramkę, ale także jednego zawodnika, który w bezmyślny sposób osłabił zespół. Gdy po strzelonej bramce Czaja pobiegł do bramki po piłkę piłkarz Prosny próbował mu ją wyszarpać z rąk. Do akcji wkroczył arbiter. Gdy już się wydawało, że wszystko rozejdzie się „po kościach” zawodnik gości głupią odzywką sprawił, że sędzia pokazał mu żółtą kartkę, a że jedną już wcześniej miał „zarobił” czerwoną i przedwcześnie musiał iść do szatni. Goście do końca grali więc w „10”. Wydawało się, że Pogoń wykorzysta okazję i liczebną przewagę zamieni na zwycięską bramkę. Tymczasem w samej końcówce, bo w 84. i 86. minucie straciła dwie bramki i przegrała 2:4.
Prosna dzięki wygranej została liderem, a Pogoń jest trzecia. 6 września kibice w Książu Wlkp. ponownie zobaczą swój zespół w akcji. Rywalem będą zamykający stawkę Błękitni Chruszczyny. Rywale nie zdobyli jeszcze nie tylko punktu, ale też gola. Początek meczu o 16.00
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


