Ziołowa magia w Błociszewie. Odkrywanie mocy natury na nowo
Błociszewo zamieniło się w magiczny ogród pełen zapachów i smaków, a wszystko to za sprawą niezwykłego spotkania. Przyjechał tu człowiek, którego życiowa misja to dzielenie się mądrością przodków i miłością do natury.
Spotkanie z cyklu „Ziołowa odnowa – powrót do natury” zgromadziło pasjonatów ziół, którzy chłonęli wiedzę przekazywaną przez wyjątkowego gościa, Antoniego Rachmajdę OCD, pochodzącego z tych właśnie stron. Antoni Rachmajda, znany jako ojciec Antoni, to nie tylko duchowny, ale przede wszystkim mistrz zielarstwa. Jego powrót w rodzinne strony, na zaproszenie Stowarzyszenia Nasze Błociszewo, był niczym powrót syna marnotrawnego, który przywiózł ze sobą skarb – wiedzę o tym, że to, co nas otacza, może być lekiem na wiele dolegliwości.
Sponsorem głównym działu EDUKACJA jest Gaduła – nauka z wyobraźnią:
Ojciec Antoni z pasją opowiadał o leczniczych właściwościach ziół, udowadniając, że nasza planeta jest największą apteką, a kluczem do zdrowia jest po prostu uważna obserwacja i szacunek do natury.
Reklama
Reklama
Niestety, pogoda pokrzyżowała pierwotne plany. Zamiast przechadzki po malowniczym parku pałacowym, uczestnicy spotkania ruszyli na spacer w okolicach świetlicy. Jednak to, co mogło wydawać się przeszkodą, okazało się wspaniałą okazją do udowodnienia, że skarby natury są na wyciągnięcie ręki, nawet w najbardziej prozaicznych miejscach. Ojciec Antoni, z entuzjazmem godnym poszukiwacza przygód, pochylał się nad niemal każdą napotkaną rośliną. Z prostotą i precyzją, godną prawdziwego mistrza, dzielił się swoją wiedzą. Zwykły krzak pokrzywy stawał się źródłem witamin, a niepozorny mniszek lekarski – potężnym eliksirem oczyszczającym organizm. To właśnie te chwile sprawiły, że spacer był tak owocny i pouczający. Uczestnicy z zaskoczeniem odkrywali, jak wiele dobrodziejstw rośnie tuż obok nich. Ojciec Antoni nie tylko opowiadał o właściwościach ziół, ale też uczył, jak je przetwarzać, aby zachowały swoje najcenniejsze właściwości.
Co ciekawe, na to spotkanie natura przygotowała się wcześniej, a konkretnie – sołtys, Ewa Baranowska. Zmartwiona prognozami deszczu, wyruszyła na łąkę o świcie, aby zebrać najcenniejsze zioła. To dzięki jej dalekowzroczności i trosce, na stołach pojawiły się świeżo zebrane skarby: nawłoć, aromatyczna mięta, łagodząca babka zwyczajna czy wrotycz.
Pod czujnym okiem ojca Antoniego, uczestnicy spotkania mogli własnoręcznie tworzyć aromatyczne herbatki i lecznicze nalewki. W świetlicy unosił się zapach mięty i słońca, a każdy z uczestników czuł, że bierze udział w czymś niezwykłym. To nie była tylko lekcja zielarstwa, to była lekcja cierpliwości, uważności i szacunku do przyrody.
Popołudnie minęło w mgnieniu oka. Czas spędzony w miłym towarzystwie, z notatkami wypełniającymi zeszyty i sercami pełnymi nowych inspiracji, był najlepszym dowodem na sukces spotkania. Z uśmiechem na twarzy i pogłębioną wiedzą o sile natury, uczestnicy wrócili do swych domów.
To wydarzenie było czymś więcej niż tylko wykładem. Było przypomnieniem, że w dzisiejszym, zabieganym świecie warto zwolnić, rozejrzeć się wokół siebie i docenić to, co daje nam natura.
Spotkanie w Błociszewie to piękny przykład, jak lokalna społeczność może działać na rzecz rozwoju i edukacji. Projekt ten zrealizowano dzięki dofinansowaniu z programu „Działaj Lokalnie”, Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Lidera Zielonej Wielkopolski.
To był dzień, który udowodnił, że powrót do natury jest możliwy i zawsze owocny. Wystarczy tylko otworzyć się na mądrość, która czeka na nas tuż za progiem. I Ty też możesz ją odkryć! Jak myślisz, jakie zioła rosną w Twojej okolicy?















Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.





Jeden komentarz