Kontrmanifestacja przeciwko Karnawałowi dla Równości
W sobotę 23 sierpnia odbył się 2. Karnawał dla Równości w Śremie organizowany przez organizację Działamy Razem dla Śremu. O godz. 17.00 wyruszył marsz ulicami miasta, który na rondzie im. Powstańców Wielkopolskich napotkał na kontrmanifestację Stowarzyszenia Twórzmy Przyszłość i Ruchu Śremskich Konserwatystów.
Trzeba zaznaczyć, że ze sprzeciwem wobec 2. edycji tego wydarzenia promującego m.in. związki partnerskie dla osób homoseksualnych, można było spotkać się już przy samym „miasteczku” na dawnym Pumpenplatz. Mężczyzna mieszkający tam oburzył się kiedy dragqueen robił sesję zdjęciową na schodach prowadzących do jego domu i rozkazał mu wyjść poza teren prywatny. Ponadto przez okno wywiesił flagę Polski, co definitywnie wskazywało, że jest przeciwny temu wydarzeniu.
Reklama
Po godz. 17.00 kolumna uczestników Karnawału prowadząca przez samochód z platformą, na której jechał m.in. wspomniany dragqueen, wyruszyła w kierunku mostu im. Daniela Kęszyckiego. Po wejściu na rondo im. Powstańców Wielkopolskich napotkali na spontanicznie zorganizowaną kontrmanifestację śremskich środowisk prawicowych. Na chodniku po prawej stronie stali przedstawiciele Stowarzyszenia Twórzmy Przyszłość z biało-czerwonymi flagami oraz przygotowanym banerem z hasłami: „Nie dla promowanie LGBT+”, „Chłopak i dziewczyna=normalna rodzina”. Następnie ustawili się członkowie Ruchu Śremskich Konserwatystów, także z flagami, którzy trąbkami zagłuszali marsz oraz mieli przygotowane transparenty: „Stop dla demoralizacji Polski”, „Polska chrześcijańska nie lewacka” oraz „Panie Jezu przepraszamy za grzechy sodomiczne”. Ponadto skandowali hasła: „Nie demoralizować dzieci”, „Bóg, Honor, Ojczyzna” czy „W Śremie was nie chcemy”.
Uczestnicy marszu nie byli obojętni i odpowiadali swoim oponentom:
Później na wysokości Starostwa Powiatowego w Śremie pojawiła się inna grupa osób, wśród których można było rozpoznać zeszłorocznych uczestników kontrmanifestacji. Oni obrali sposób manifestacji swoich poglądów w formie wyśmiewania marszu. Co jakiś czas można było słychać głośny śmiech z ich strony albo tańczyli do muzyki puszczanej w trakcie pochodu.







(fot. Wiktor Chicheł)


Zawsze mnie zastanawia czego się te stare pierniki boją? Że „pedał” zgwałci? Przecież kilku „ciepłych” chodzi w sutannach, pewnie by chcieli iść w pochodzie, ale się boją…Polska jest chrześcijańska i tolerancyjna…zgodnie z nauką kościoła….