Piłkarz Warty Śrem dyskwalifikowany na siedem miesięcy!
Adrian Chopcia wciąż jest piłkarzem Warty Śrem, ale jesienią nie zobaczymy go na boisku. Dlaczego nie pomoże drużynie w walce o punkty w IV lidze? Wydział Dyscypliny WZPN zdyskwalifikował go bowiem na siedem miesięcy!
Przypomnijmy, że 27-letni zawodnik trafił do śremskiej drużyny z Unii Swarzędz i w „tali” trenera Piotra Tomaszczka był mocną „kartą”. Grał w pierwszym składzie we wszystkich meczach niemalże w pełnym wymiarze czasowym.
Niestety, licznik spotkań rozegranych w biało-niebieskich barwach zatrzymał się dla Adriana Chopci na mecz barażowy przeciwko Kanii Gostyń. To właśnie po jego zakończeniu doszło do incydentu, po którym Wydział Dyscypliny ukarał piłkarza siedmiomiesięczną karą dyskwalifikacji.
Reklama
Reklama

Co było powodem tak surowej decyzji – zapytaliśmy prezesa Dominika Sworowskiego.
– W ferworze emocji, jakie towarzyszyły końcówce spotkania, które miało ogromną wagę sportową, a które – z uwagi na okoliczności proceduralne – nie powinno się w ogóle odbyć, nasz zawodnik opuszczając strefę rezerwowych w przypływie frustracji kopnął piłkę. Niestety, sytuacja została zinterpretowana przez sędziego liniowego jako umyślne uderzenie piłką w jego kierunku, co znalazło odzwierciedlenie w pomeczowym protokole. Chciałbym tutaj podkreślić, że to zachowanie nie było skierowane w żadną konkretną osobę, a już na pewno intencją zawodnika nie była agresja wobec sędziego, który znajdował się w znacznej odległości, bo już w okolicach linii środkowej boiska. Niestety, Wydział Dyscypliny nałożył na Adriana Chopcię surową karę, która uważam, że jest rażąco nieproporcjonalna i niesprawiedliwa, a wręcz mocno krzywdząca 27-letniego zawodnika. Piłkarza, który wcześniej nie otrzymał żadnej kary dyscyplinarnej, czy nawet nie był karany żółtą kartką za niesportowe zachowanie – tłumaczy prezes.

Czy Warta odwołała się od tej decyzji?
– Tak. Wystąpiliśmy z oficjalnym odwołaniem do Sądu Koleżeńskiego przy Wielkopolskim Związku Piłki Nożnej z prośbą o ponowną, rzetelną analizę tej sytuacji z uwzględnieniem zarówno okoliczności zdarzenia, jak i wzorowy charakter zawodnika. Adrian to nie tylko ceniony i doświadczony już piłkarz, który jest wzorem dla młodszych kolegów, ale też podczas pobytu w Warcie dał się poznać jako dobry człowiek. Nie kwestionujemy potrzeby trzymania wysokich standardów dyscypliny na boisku, jak i po zakończonych zawodach, ale sprawiedliwość wymaga także zdrowego rozsądku i proporcji. Adrian to ambitny chłopak, który kopnął piłkę ze sportowej złości po przegranym meczu, który miał duże znaczenie, a nie po to, aby trafić nią w sędziego. Wierzę, że prawda – choć czasem musi przejść przez baraż – ostatecznie zwycięży – mówi Dominik Sworowski, prezes Warty.
W niedzielę Warta zainauguruje nowy sezon wyjazdowym spotkaniem z Obrą Kościan i wiadomo, że Adrian Chopcia w tym meczu nie zagra. Zarówno on, jak i trener, zarząd i kibice muszą czekać na ponowne rozpatrzenie. Sąd Koleżeński ma się spotkać we wrześniu. Do tego czasu Adriana Chopci na pewno nie zagra w meczu o ligowe punkty.


