Komuniści aresztowali śremskiego łącznika płk. Kasznicy, którego szukał sam Beria
80 lat temu, 30 lipca 1945 roku, poznańska bezpieka aresztowała Zbigniewa Tuszewskiego – śremskiego działacza przedwojennego ONR, harcerza, żołnierza AK i NSZ, ofiarę komunistycznych represji.
Młodość
Fil! płk. Zbigniew Franciszek Tuszewski ps. Łoś urodził się 3 kwietnia 1920 roku w Śremie, jako syn Franciszka i Marii. Dwaj bracia ojca byli powstańcami wielkopolskimi i śląskimi. W 1937 roku wstąpił do Grupy Szkolnej Obozu Narodowo-Radykalnego, będąc jeszcze uczniem gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W tym czasie utrzymywał kontakty ze starszymi działaczami narodowo-radykalnymi m.in. z Leszkiem Prorokiem (to on założył komórkę ONR w gimnazjum) i Stanisławem Kasznicą. Działał również w Związku Harcerstwa Polskiego.
„Poznań w ogóle był wtedy narodowy. Wszyscy nasi nauczyciele bądź druhowie mieli zapatrywania, wyczuwało się to zresztą, narodowe. Sanacja nie bardzo im odpowiadała” – wspominał lata młodzieńcze w stolicy Wielkopolski.
II wojna światowa
Jak wiele wielkopolskich rodzin po napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku, trafił do Generalnego Gubernatorstwa w ramach przesiedleń. W czasie okupacji niemieckiej został zaprzysiężony na żołnierza Armii Krajowej w Warszawie. Do Poznania przybył w lutym 1945 r., jeszcze w tracie walk o miasto pomiędzy Sowietami a Niemcami.
Reklama
Powojenna działalność antykomunistyczna
Zaczął prowadzić sklep komisowy. W kwietniu 1945 roku nawiązał z nim kontakt Leszek Prorok i namówił go do pracy narodowej w ramach Armii Polskiej w Kraju Zachód. Była to antykomunistyczna organizacja powołana z inicjatywy Stanisława Kasznicy w poznańskiem, która opierała swoje struktury na działaczach Narodowych Sił Zbrojnych, Organizacji Polskiej itp. i była de facto traktowana jako struktura NSZ. Także w kwietniu 1945 włączono go do (Ludowego) Wojska Polskiego. Został szefem aprowizacji Armii Polskiej i prowadzony przez niego oraz Aleksandrę Taczanowską sklep był skrzynką kontaktową Obszaru Zachód AP.
„Przez nasz sklep przechodziła korespondencja i chyba też ulotki, ale w paczki nie zaglądałem. Zajmowałem się rozdysponowywaniem żywności. Towar przez sklep przechodził na ogół pośrednio, na hasło. Przychodziły dziewczyny, które zajmowały się roznoszeniem poczty i towarów” – wspominał działania konspiracyjne Tuszewski.
Z racji swojej działalności utrzymywał kontakty z członkami Okręgu i Obszaru AP: Prorokiem, Marią Ciechanowicz, Franciszkiem Krawczykowskim, Edwardem Kemnitzem i Lechem Neymanem, którego część rodziny pochodziła z Dolska. Na przełomie kwietnia i maja 1945 r. Prorok otrzymał rozkaz od Neymana nawiązania kontaktów z dwoma działaczami spoza Poznania: „Jaworskim” (NN) i „Rawiczem” (NN). Spotkania z nimi odbywały się w lokalu Tuszewskiego. Był ostatnim łącznikiem Komendanta Głównego Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy.
W lipcu 1945 r. w wyniku rozpracowania agenturalnego dokonanego przez byłego funkcjonariusza Służby Cywilnej Narodu (wchodzącej w skład NSZ) Mieczysława Tomeckiego, zarejestrowanego jako agent „Wujek”, nastąpiła dekonspiracja struktury, która zakończyła się jej rozbiciem. W lipcu na terenie Poznania rozpoczęły się aresztowania, które trwały do początków września.
Aresztowanie i proces
30 lipca 1945 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w mieszkaniu przy ul. Wolsztyńskiej 15/2 w Poznaniu. Katalog osób „rozpracowywanych” UB raportował: „Sprawa Obiektowa [SO] Od kwietnia 1945 do połowy lipca 1945, na terenie m. Poznania był członkiem organizacji „Armia Polska”.”
Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 20 października 1945 r. został skazany na 6 lat więzienia i pozbawienie praw publicznych na 3 lata. Wyrok odsiadywał m.in. w więzieniu we Wronkach. Po roku odsiadki został zwolniony na mocy amnestii.
„Wyroki śmierci: Kasznica, Neyman i Krawczykowski. Trzy wyroki śmierci były w tej sprawie… a ja miałem tylko 6 lat…” – wspominał ze smutkiem po latach. Co prawda, ostatni z nich zginął później, w innym procesie.
Życie z wyrokiem
Mimo ciążącej w komunistycznych realiach na nim przeszłości i inwigilacją przez bezpiekę – ukończył poznańską Akademię Rolniczą. Następnie był właścicielem komisu w Poznaniu. Bohaterstwo pozostało mu we krwi i w 1968 roku uratował tonącą dziewczynę, za co otrzymał Medal za Ofiarność i Odwagę.
Bohater w wolnej Polsce
Po upadku komuny aktywnie udzielał się wspierając wielkopolskie środowiska narodowe. Szczególnie po reaktywacji ONR w Wielkopolsce wielokrotnie spotykał się ze swoimi młodszymi kolegami ideowymi, służąc im wskazówkami w dalszej działalności. W roku 2015 roku, w uznaniu niezłomnej postawy patriotycznej, otrzymał tytuł Filistra honoris causa Korporacji Akademickiej Hermesia. 1 marca 2016 roku Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Zbigniewa Tuszewskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Natomiast 27 czerwca 2016 r. w Poznaniu, kiedy trwały obchody 60. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku, z tej okazji w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann wspólnie z ministrem Józefem Kasprzykiem, zastępcą Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wręczyli naszemu bohaterowi medal Pro Patria. Tym odznaczeniem honoruje się osoby i instytucje „za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej”. Brał udział w marszach upamiętniających żołnierzy wyklętych. Potrafił zawstydzić swoją pamięcią młodych działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, kiedy na spotkaniu opłatkowym 7 stycznia 2019 roku nagle wstał, przerywając rozmowy i przemówił:
„Dziś rocznica pogrzebu Ojca Niepodległej Polski, Prezesa Romana Dmowskiego. Proszę o minutę ciszy.”
Zmarł 30 kwietnia 2019 roku w Poznaniu i został pochowany na Cmentarzu Junikowskim. Miał żonę Irenę. Oprócz wyżej wspomnianych odznaczeń został uhonorowany: Medalem Obrońcy Ojczyzny 1939-1945, Medalem Pamiątkowym 75-lecia NSZ, Krzyżem Zasługi 25-lecia ZŻ NSZ.
„Pan Zbyszek był osobą, która sama siebie określa jako „Zosia samosia”, nigdy nie chciał, żeby mu ktoś w czymś pomagał. Zrobił dla ojczyzny co musiał, on z resztą to bardzo podkreślał, że był zaangażowany i był człowiekiem, który niepodległość miał w sercu i prowadził działalność z potrzeby serca, a nie z jakiś innych koniunkturalnych rzeczy” – wspominał dr Rafał Sierchuła z poznańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Dzisiaj Fil! płk. Zbigniew Tuszewski jest przykładem bohaterstwa oraz patriotyzmu dla młodych Polaków, a szczególnie narodowców i korporantów akademickich. Dla wielu został nawet starszym kolegą, który mógł przekazać wiedzę i wspomóc radą, gdyż do końca swoich dni był zaangażowany w życie różnych organizacji, jak i pomagał historykom spisującym jego cenne wspomnienia.
Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


