||

Pijacki rajd zakończony wpadnięciem auta do rowu. Kierowca miał 2,5 promila

Nikogo nie zabił, ale mają takie stężenie alkoholu w organizmie i prowadząc przy tym samochód osobowy, wcale nie jest trudno spowodować wypadek, w którym zginąć mogą ludzie.

Bez nazwy 2025 10 01t151753.156

Tym razem pijany wkopał się sam. Doszło do tego w Nochowie w piątek 25 listopada.

Chery2

Policja otrzymała informację, że na jednej z ulic we wsi samochód osobowy niemal wjechał w płot posesji. Zgłaszający miał podejrzenie, że kierowca mógł znajdować się pod wpływem działania alkoholu.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Na miejsce wysłano patrol policji, który potwierdził podejrzenie zgłaszającego.

Z ich ustaleń wynika, że 40-letni mieszkaniec Śremu, mając w organizmie ponad dwa i pół promila alkoholu, kierował Oplem Astra, stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze i do przydrożnego rowu. Okazało się, że nieodpowiedzialny śremianin w ogóle nie posiada prawa jazdy, a opel jest bez aktualnego przeglądu i ubezpieczenia – przekazuje podinsp. Ewa Kasińska z KPP Śrem.

Pijany kierowca, potencjalny morderca drogowy, został zatrzymany i osadzony do wytrzeźwienia. Następnie usłyszał zarzuty.


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News