Niezapomniane dożynki w Dalewie
Miało być jak zawsze – msza święta dziękczynna, barwny korowód, podzielenie się chlebem i obtańcowywanie wieńca. I było. Tyle, że nie na boisku, a w sali „Niezapominajka”, która ugościła przemoczonych uczestników dożynek.
Ulewa przeszła nad Dalewem tuż przed godziną 18.00. Korowód, prowadzony przez jeźdźców ze stajni Balios w Gaju, wraz z uczestnikami zdążył dojść w okolice sklepu, gdy nad wsią nastąpiło oberwanie chmury. Wówczas został także wyłączony prąd i gdy już wydawało się, że ze świętowania nici, z pomocą przyszli właściciele „Niezapominajki”, którzy zgodzili się ugościć biesiadników.
Fot. D. GórnaZ zaproszenia do udziału w święcie plonów skorzystał burmistrz Adam Lewandowski, a także sołtys Wyrzeki – Andrzej Wysocki. – To, o co modliliśmy się w ostatnich tygodniach właśnie się spełniło – mówił na wstępie burmistrz, nawiązując tym samym do deszczu, który przez kilka godzin towarzyszył uczestnikom dożynek.
Fot. D. GórnaTradycyjny obrzęd dożynkowy poprowadziła Jolanta Owsianna. – Dożynki to święto plonów, tradycyjna uroczystość z okazji zbioru zbóż. Zwyczaj ten praktykowany był już przez Słowian. To bardzo ważne, że współcześni rolnicy pielęgnują tradycję przodków i corocznie celebrują to piękne święto – podkreślała pani Jolanta, która zaprosiła także do uroczystości wręczenia wieńców żniwnych. – To piękny zwyczaj wyrażający szacunek dla trudu pracy na roli. Tegoroczny wieniec ma postać chleba, bo wokół chleba koncentruje się nasze życie – dodała. Tradycyjne przyśpiewki wykonały panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Wieczór był także okazją do zaprezentowania potencjału artystycznego, jaki drzemie wśród dalewian.