Szkolą się tam, skąd pochodzą

Śremscy żołnierze obowiązkową rotację rozpoczęli od treningu strzeleckiego. Instruktorzy podzielili żołnierzy na dwie grupy. Każda z nich otrzymała swój rejon odpowiedzialności do patrolowania. Dowódcy sprawdzili również, jak ich podwładni radzą sobie z pracą na mapie.  Siłą i atutem żołnierzy – ochotników jest znajomość terenu, z którego pochodzą. Takie osoby znają przejścia, przepusty, drogi czy własnoręcznie wykonane przez okolicznych mieszkańców kładki nad ciekami wodnymi, których nie można znaleźć na mapach.

Fot. 12 WBOT

Kolejne zadania, które musieli zrealizować śremscy terytorialsi to zagadnienia związane z SERE (Survival, Evasion, Resistance, Escape – przetrwanie, unikanie, opór w niewoli oraz ucieczka). W ramach ćwiczeń, żołnierze musieli m.in. przygotować teren do bytowania oraz palenisko. Szkolenie w stałym rejonie odpowiedzialności to także okazja, żeby doskonalić umiejętności strzeleckie czy ewakuacji rannego z pola walki i udzielenie pomocy medycznej.

Warto dodać, że cały proces szkolenia żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej trwa trzy lata. Każdy z etapów – indywidualny, specjalistyczny i zgrywający – trwa rok. Wówczas żołnierz staje się „combat ready”. – Rekrutacja do 12 WBOT wciąż trwa. Aby spróbować swoich sił, warto skontaktować się z rekruterem wielkopolskiej „Dwunastki” – zachęca ppor. Anna Jasińska – Pawlikowska. Z łatwością można ich znaleźć pod tym linkiem – rekruterzy.terytorialsi.wp.mil.pl.

2b53fb0e 7fa1 4c78 b3b3 5df688e52106

Oprac. DG


Odkryj więcej z TZŚ – Tydzień Ziemi Śremskiej

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Obserwuj nas w Google News